Ponownie zwiedzałem CeDeS.

Nie tak dawno zaprowadziłem znajomych spoza Krosna do naszej fenomenalnej atrakcji turystycznej – CDS. Niektóre punkty zwiedzania zrobiły wrażenie na znajomych. Ja jednak widzę, że ten obiekt błyskawicznie podupada!

DSC_9140Szklana żabka skacze w CeDeS

Przy sprzedawaniu biletów na zwiedzanie obiektu wciśnięto nam pełną opcję za 18 zł od osoby, wraz ze zwiedzaniem piwnic przedprożnych. .  Żeby była jasność: i tak byśmy wzięli bilety obejmujące również piwnice, ale przy kasie podczas dokonywania zakupu nawet nie zapytano czy chcemy też ten dodatkowy obiekt, czy samo Centrum. Pobranie pełnej opłaty w sytuacji gdy części atrakcji po prostu nie ma (o tym niżej) wzbudza jednak pewien niesmak. Uwagę zwraca duże obłożenie CDS, w wakacyjny weekend nie łatwo o bilet!

Na osobach pochodzących spoza naszego regionu, które nie widziały w każdym domu kolekcji szkła CDS robi szczególne wrażenie. Tym bardziej że wiele szklanych rzeźb w Centrum jest po prostu z najwyższej półki.  Tradycyjnie hitem jest prezentacja obróbki szkła przy piecu i piętro wyżej, przy gazowym palniku.

DSC_9216

Niestety, przy dwóch innych warsztatach zabrakło artystów/rzemieślników. O ich pracy skrótowo opowiedziała przewodniczka. Fascynujące to nie było. Co ciekawe w ogóle nie pokazano nam malowidła 3D na najniższym poziomie. Nie wiem dlaczego, widziałem tam już wycieczki z przewodnikami. Zmieniono trasę, czy nasza przewodniczka zapomniała?
Później była prezentacja filmu na sali kinowej gdzie… była awaria światła. Wiadomo, w kinie światło nie jest najważniejsze. Jednak w tym pomieszczeniu znajduje się robiąca wrażenie szklana tafla z reprodukcją bodaj weneckiej ryciny. Podziwianie jej po ciemku jest niezapomnianym wrażeniem, o czym chyba nikogo nie trzeba przekonywać.

Przejście przez Rynek niewiele wnosiło. Nasza przewodniczka nic nie wspomniała o Rynku, ani o możliwości zwiedzania wieży Portiusa czy jakiegokolwiek innego obiektu w mieście. Tymczasem CDS miał rzekomo odpowiadać za turystyczną promocję miasta, przyciągać turystów by zostali tu dłużej. Prezydent Piotr Przytocki często podkreśla, że osoby zwiedzające CDS otrzymują rabat w lokalach gastronomicznych… a tymczasem nam nikt nie wspomniał o takiej możliwości. Miasto wydało też 400 tysięcy na przygotowane baru bistro i tarasu w CDS, ale o nim też nie wspomniano podczas wycieczki. Po prawdzie i tak mieliśmy inne plany gastronomiczne, ale uważnie nasłuchiwałem kiedy będzie mowa o tych fascynujących zniżkach i o bistro na miejscu.

Same piwnice przedprożne, pomimo przygotowanej infrastruktury do samodzielnego działania, pozostają zamknięte. Dopiero przewodnik je otwiera dla swojej grupy i oprowadza wycieczkę. Część bajerów w środku oczywiście nie działa… no jak by inaczej.

Także „szlak szklanej architektury” mocno podupadł i wygląda jak jakieś przekrzywione słupy szpecące miasto.

Wiedząc jaki potencjał ma CDS i miasto oraz widząc jak oprowadzany jest „szary turysta” stwierdzam, że funkcjonowanie CDS pozostawia wiele do życzenia. Zdecydowanie jest to poniżej oczekiwań i jest to tylko blady cień tego, jak funkcjonowanie Centrum pokazuje prezydent. Wiem, że są tam tez świetni przewodnicy, ale tym razem trafiłem fatalnie. Tak ma wyglądać wizytówka „turystycznego miasta”?

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Bartek 11 lipca 2014 Odpowiedz

    CDS został przede wszystkim zaprojektowany źle, bo jest on w swojej istocie strasznie kosztogenny, więc teraz kiedy już nie ma szczodrych dotacji z UE liczy się każda złotówka i oszczędzają na przewodnikach (ciekawe ilu z nich pracuje tam zawodowo a ilu jest tylko stażystami z „obietnicą” zatrudnienia?).

  • burukata 11 lipca 2014 Odpowiedz

    „krosnu i jego mieszkańcom” … 🙁

    to widać jakie cuda oferują po krośnieńsku;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook