Walec rozjeżdża radnych

Teoretycznie jako obywatel tego miasta masz prawo zgłosić uwagi do „Studium”. Teoretycznie, gdy Twoją uwagę odrzuci prezydent masz prawo do jej rozpatrzenia przez Radę Miasta. Tyle teorii. Praktyka pokazuje coś całkiem innego.

 

 

Pod pojęciem „Studium” rozumieć należy podstawowy dokument planistyczny wyznaczający w jaki sposób ma się rozwijać miasto i jak z grubsza mają być zagospodarowane jego poszczególne tereny. Znaczy temat dotyczy każdego.

Na ostatniej sesji przewodniczący Rady, Stanisław Słyś (Klub Samorządowy/Platforma Obywatelska) pokazał, że Twoje prawa do rozpatrzenia uwag do „Studium” przez Radę Miasta są fikcją. Przynajmniej tak jest w obecnym układzie politycznym. Przewodniczący pokazał to na kilka sposobów.

Po pierwsze rządząca grupa radnych głosowała przeciwko uwagom podnosząc ręce tak jak Przewodniczący. Gdy przewodniczący się pomylił, to pomylił się cały Klub! Szybko błąd poprawiono i po ponownym głosowaniu wynik był już prawidłowy.

Radni nawet nie wiedzieli nad czym głosują, co wykazało zamieszanie wokół jednej z uwag. O czym innym dyskutowano, a czego innego dotyczyła uwaga akurat poddawana pod głosowanie. Jedyne co łączyło oba tematy, to fakt, że obie te uwagi zgłosiła ta sama osoba. Ta sytuacja pokazuje jednak, że radni praktycznie nie zastanawiali się nad czym głosują.

Zresztą wiadomo dlaczego. W pewnym momencie, w konfliktowej sytuacji Przewodniczący zarzucił opozycji – Jesteście żałośni! I skrytykował radnych mówiąc, że wyłożono pieniądze na Studium, a przez głosowanie za uwagami może trzeba będzie je z powrotem wyłożyć do wglądu i konsultacji. No tak! Studium opracowano, a uwagi to tylko formalność i dla formalności trzeba przegłosować, że wszystkie są bezzasadne! Już wiesz dlaczego Twoje prawo do rozpatrzenia uwag przez Radę określiłem na początku jako „teoretyczne”? Po co się zastanawiać nad czym się głosuje, skoro i tak wiadomo, ze wszystkie uwagi trzeba odrzucić? Najwyraźniej tylko żałośni ludzie tego nie rozumieją.

To nie koniec farsy. Tak naprawdę najbardziej żałosne było to, że konfliktową uwagę przegłosowywano chyba z pięć razy (dwoje radnych wyłamało się z opisanego wyżej schematu). Do skutku! Wszystko przez to, że Anna Dubiel i Stanisław Czaja (oboje z Klubu Samorządowego) uparcie nie rozumieli, że kolejne „reasumpcje głosowania” są najwyraźniej po to, żeby zmienili zdanie. Ogłoszono nawet przerwę i zwołano Klub Samorządowy (któremu to Klubowi towarzyszyła oczywiście niezrzeszona radna sympatyzująca – Daria Balon). „Walec przejechał” i radni powrócili na salę by głosować tak, jak chce nieformalny szef Klubu.

Tu ciekawe są pierwsze dwa głosownia nad konfliktowym punktem. Za pierwszym razem przewodniczący nie mógł się doliczyć głosów, a za drugim podał nieprawidłowy wynik. To znaczy nieprawidłowy tylko z matematycznego punktu widzenia, bo politycznie wszystko było poprawnie. Naprawdę pan S.S. nie umie liczyć do 19 (bo tylu było radnych na sali), czy po prostu chciał oszukać?

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Yeri 2 lipca 2014 Odpowiedz

    Rany, najbardziej przerażające jest to pomijanie prawa obywateli do wnoszenia uwag, bo Studium już opracowano i zapłacono, a tak to będę dodatkowe koszta, więc precz z uwagami!
    Jakoś tak mi się przypomniało jak Konstytucję opracowywano i podczas rozmaitych dyskusji, ówczesny Prezydent RP, gorący orędownik Konstytucji w wersji obecnej, za każdym razem gdy mu wytykano jakieś niedociągnięcie miał wytłumaczenie w stylu: „no tak, ale tyle się już nad tym narobiliśmy, że nie ma co już w tym zmieniać, a jest to nasza, a nie stalinowska, więc bierzmy jak jest” (to nie cytat tylko moja parafraza oddająca sens wypowiedzi. Widzę tu pewną analogię, przykład idzie z góry jak widać, tylko gdzie tu wolność i demokracja??
    O dyscyplinującej przerwie Klubu Samorządowego wolę już nie wspominać, może niech od razu notarialnie scedują wszystkie swoje głosy na jednego (np Pana Słysia), to nie będą się mylić i czasu zaoszczędzą, a przy okazji uczciwiej będzie, po co komedię robić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook