Panoramiczna manipulacja

Oglądanie TV to strata czasu, ale nieraz można zobaczyć niezłe pokazy manipulacji. Kilka dni temu telewizyjna „Panorama” zajęła się tematem „Dnia przeciwko karze śmierci”, oczywiście w sposób całkowicie nieobiektywny, a na dodatek prowadzący wygadywał niebezpieczne bzdury.

Już na samym początku widzom nie pozostawiono złudzeń, kara śmierci to po prostu coś bardzo złego z czym trzeba walczyć i nie ma dyskusji. Dosłownie, w krótkim programie puszczono wyłącznie wypowiedzi przeciwników kary śmierci, którzy na ogół podawali argumenty z listy, którą zająłem się już jakiś czas temu: o karze śmierci.  Oczywiście nikt nie wspomniał o karze śmierci za zdradę stanu czy szpiegostwo podczas wojny. Następnie (zamiast dopuścić do głosu kogoś kto ma odmienne zdanie) skupiono się przez chwile na metodach wykonywania kary śmierci na Białorusi. Dodano też, że od chwili zniesienia kary śmierci liczba morderstw spadła. Nie wspomniano przy tym, że z powodu emigracji równocześnie spadła liczba młodych mężczyzn, którzy statystycznie są najczęstszymi sprawcami przestępstw z użyciem przemocy, w tym morderstw. Na liczbę morderstw wpływa też wiele innych czynników, np. więcej będzie w czasie brutalnej rywalizacji grup przestępczych i surowość kary wymierzanej przez państwo nie będzie miała dużego znaczenia w trakcie „wojny gangów”. W latach 90-tych rywalizacja gangów była o wiele ostrzejsza, więcej było też morderstw na tym tle. Pytanie też od kiedy powinniśmy liczyć, że „zniesiono karę śmierci” w Polsce? Od zaprzestania wykonywania egzekucji (1988) od wprowadzenia moratorium czy dopiero od zmiany kodeksu karnego w 1997? Czy kara śmierci „niewykonywalna” to nadal kara śmierci?

W międzyczasie prowadzący z zadowoleniem zaznaczył, że „wykonywanie wyroków zawiesiła Rosja”. Niestety zachwyt nad humanitaryzmem Rosji jest przesadny, tam „karę śmierci” wykonuje się bezprawnie np. na niepokornych dziennikarzach. Odstraszający efekt widać znakomicie, dziennikarze ośmielający się krytykować władze to rzadki gatunek w tym kraju.
Za to na koniec padły najbardziej niebezpieczne słowa, powiedziano, że „kara śmierci to też morderstwo, tylko dokonane przez państwo”. Te słowa są groźne z wielu powodów, dlatego warto je skomentować, tym bardziej, że do takiego (pojawiającego się czasem) zarzutu nie odniosłem się w dotychczasowych wpisach.
Po pierwsze, głupota twierdzenia, że „nawet panstwo nie ma prawa zabić człowieka” powinna być widoczne na pierwszy rzut oka. Przecież nikt nie oczekuje, że nieuzbrojona policja będzie walczyć z gangsterami, albo, że granic będą strzegli żołnierze z pistoletami na wodę.
Po drugie wykonanie kary śmierci jest wykonaniem prawomocnego wyroku, a nie morderstwem (przestępstwem). Morderca zabija np. dlatego, żeby narzucić innym swoją wolę, odebrać dobra materialne, zatrzeć ślady/dowody innego przestępstwa likwidując świadków itd. Natomiast motywem wymierzenia kary śmierci, o której mówimy w cywilizowanym i demokratycznym państwie prawa jest ochrona społeczeństwa przed zbrodniarzami.
Uwaga, do morderstw za przyzwoleniem państwa lub wręcz z udziałem państwa dochodzi szczególnie tam, gdzie nie ma kary śmierci. Przykład:  policjanci zastrzelą zabójcę ich kolegi „w czasie próby zatrzymania”, a ich znajomi „gliniarz i prokurator” przymkną na to oko bo „się skur***** należało” i mamy do czynienia z morderstwem dokonanym za przyzwoleniem organów państwa. Czy to już dotyczy Polski? Nie wiem. Wiem jednak, że w czasie strzelaniny w Magdalence w Polsce nie było już kary śmierci, a dwaj gangsterzy podejrzewani o zabicie policjanta bronili się w desperackiej walce na śmierć i życie. W razie zatrzymania groziło im najwyżej dożywocie… a może wiedzieli, że np „popełnią samobójstwo” w celi? Tak przecież skończyli w Niemczech skazani na więzienie członkowie terrorystycznej Frakcji Czerwonej Armii (RAF). Tak, to byli mordercy i moim zdaniem zasługiwali na karę śmierci, tej jednak nie było w kodeksie. Dlatego „popełnili samobójstwo w więzieniu” i to w czasie gdy ich sprzymierzeńcy przetrzymywali zakładników żądając ich uwolnienia (zresztą to była nie pierwsza akcja terrorystyczna mająca na celu uwolnienie członków RAF). Co ciekawe przywódca grupy został znaleziony…zastrzelony. Ot typowe „samobójstwo w celi”. Moim zdaniem był to wyraźny sygnał od państwa do terrorystów: „co z tego, że nie ma kary śmierci? Jak trzeba to i tak was zabijemy”. I to jest przykład morderstwa popełnionego przez państwo, do takich rzeczy może dochodzić w krajach bez kary śmierci. Państwo niemieckie poradziło sobie zabijając terrorystów pomimo braku kary śmierci. Pytanie tylko, czy to nadal jest działanie państwa prawa? Czy przy porównywaniu odstraszającego efektu kary można traktować Niemcy jako kraj bez kary śmierci? Przecież tę karę tam wykonano w trybie doraźnym, bez żadnych procesów i adwokatów. W tamtej sprawie nie skazano winnych, więc przypuszczam, że gdyby dziś pojawił się podobny terrorysta to skończyłby tak samo: „znalazłby” pistolet w celi i „się zastrzelił”.  O tym propagandziści z „Panoramy” nie wspominają.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook