Bardzo chora Platforma

Trzech posłów PO popełniło zbrodnie, ośmielili się poważnie potraktować swoje ślubowanie poselskie, myśleli, że mają strzec interesu Państwa, Narodu, działać na rzecz obywateli. Partyjni koledzy uświadomili ich, że mają być maszynkami do głosowania i robić co szef każe. Świadczy to o głębokiej chorobie Platformy Obywatelskiej.

Solą w oku Klubu PO okazało się zaledwie „wstrzymanie od głosu” przez trzech posłów w dość ważnej sprawie ekonomicznej. Rząd, minister finansów, zawalił i stwierdził, ze trzeba jeszcze bardziej zadłużyć kraj. Ze swojego zachowania w tym głosowaniu jeden z posłów tłumaczył się na fb:

„Po pierwsze zniesienie tego progu może być bardzo niebezpiecznym precedensem, bowiem próg ten został uchwalony, aby chronić państwo przed nadmiernym zadłużeniem.

Po drugie, wymagają one od samorządów oszczędzania, dlatego też powinniśmy podobnie wymagać od siebie.

Po trzecie, nadmierne zwiększanie deficytu, to swojego rodzaju pożyczka, którą w przyszłości trzeba będzie spłacić wraz z odsetkami. Taka sytuacja mogłaby zagrozić przyszłości naszym dzieciom oraz wnukom.

Dotychczas Polska była chwalona i podawana za wzór do naśladowania za prowadzenie mądrej polityki fiskalnej. Konstytucja RP Art 216 ustęp 5 oraz Ustawa o finansach publicznych z dnia 27 sierpnia 2009r, Artykuł 86 jest bezpiecznikiem chroniącym nas od nadmiernego zadłużenia.

Nie możemy pozwolić na to, aby Polska stała się drugą Grecją. Odpowiedzialność polityków, w tym moja, polega na tym, aby w takich sytuacjach przedkładać dobro państwa nad doraźnym interesem partii, którą reprezentujemy.

Zostając posłem, przysięgałem:
„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”

Nie mogłem postąpić inaczej” – napisał poseł John Godson (obecnie cel nienawistnej, a nieraz wręcz rasistowskiej nagonki ze strony coraz mniej licznych zwolenników partii rzekomej wolności, miłości i tolerancji).

Oczywiście nie ma tu całkowitej racji, mógł (a nawet powinien)  postąpić inaczej, mógł zagłosować przeciw. Wszystkie przytoczone przez niego argumenty są przecież argumentami przeciwko znoszeniu progu ostrożnościowego. Jednak nikt z PO nie odważył się głosować przeciw skandalicznym pomysłom rządu i ministrów popełniających skandaliczne błędy przy tworzeniu budżetu. Jedynie trzech posłów miało tylko na tyle jaj, żeby „sie wstrzymać” i nawet za to Klub grozi im karami! Świadczy to o głębokiej chorobie Platformy Obywatelskiej. Rząd nie radzi sobie, wykręca bezpieczniki chroniące kraj przed zadłużeniem, a posłowie chcą karać tych, którzy z taką polityką się nie zgadzają. Tym bardziej to zaskakuje w obywatelskiej (chyba już tylko z nazwy) partii. Poseł przecież nie powinien być maszynką do głosowania, powinien reprezentować siebie i swoich wyborców, obywateli, a nie ślepo wypełniać wytyczne liderów, szczególnie w czasie gdy liderzy popełniają ewidentne błędy. Minister finansów myli się o grube miliardy, rząd chce zadłużać kraj jeszcze bardziej, tych co się temu sprzeciwiają chce się karać, a MSZ kupuje sobie 28 foteli za 300 tysięcy… przepraszam, ale w takiej sytuacji każdy uczciwy człowiek, który jeszcze pozostał w szeregach w PO powinien po czymś takim rzucić Tuskowi legitymacje partyjną prosto między oczka.

Należy tu dodać, ze swego czasu pewien poseł PO z Podkarpacia wyjaśnił mi, iż „dyscyplina partyjna jest po to, żeby przypomnieć niektórym, kto jest ich szefem”. Proszę czytelnika, to nie wyborcy, nie Naród, nie obywatele, tylko partyjny lider, ustalający kto będzie na liście i na którym miejscu – to jest szef posła PO w dzisiejszym sejmie. I to jest zdanie posła partii, która miała kiedyś pomysł wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów w swoim programie…

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Yeri 31 sierpnia 2013 Odpowiedz

    JOW-y i 15/15/15, ciekawe ilu jeszcze ludzi pamięta ten- IMO bardzo dobry- program PO z jej początków. PO realizuje konsekwentnie program odwrotny od pierwotnego, chociaż slogany zostały te same, dobrze, że już wśród posłów pierwszy wyłom się zrobił (szkoda, że nie zagłosowali przeciw).

    A co do partyjnej lojalki to u nas rzecz powszednia, stosowana przez wszystkie rządzące partie, u PO jawnie się kłóci z jej wolnościowymi sloganami, ale malejący elektorat świadczy, że mało kto w nie jeszcze wierzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook