Z lutowej sesji na gorąco

Relacja z lutowej sesji Rady Miasta w telegraficznym skrócie, ze szczególnym uwzględnieniem wpadek oraz przypadków arogancji rządzących.

Rada przyjęła protokół z nadzwyczajnej sesji (7 lutego), na której przyjęto pakiet „uchwał śmieciowych”. Kilku radnych zgłaszało, że protokół wymaga uzupełnień, kierownik Biura Rady zapowiedział nawet, że to uzupełni. Niestety, Klub Samorządowy przeforsował przyjęcie protokołu bez uwzględnienia tych uwag.

Podczas sesji rozpętała się dyskusja o szpitalu i pogotowiu ratunkowym w kontekście nocno-świątecznej opieki. Punktu nie było w porządku obrad, nie wprowadzono też zmiany. Przewodniczący po prostu zaprosił dyrektora Pogotowia i udzielił mu głosu. Następnie radni Klubu Samorządowego i PiS zarzucali pytaniami radnego PO, Piotra Lenika, który jest dyrektorem szpitala. Piotr Lenik stwierdził, ze gdyby wiedział, że taki temat będzie na sesji, to zaprosiłby np. swojego zastępcę Do Spraw Lecznictwa, który mógłby bardziej szczegółowo odpowiadać na pytania.

Podczas obrad Przewodniczący S. Słyś ogłosił 15 minut przerwy, żeby Klub samorządowy mógł się spotkać i naradzić. Z tego spotkania radni KS wrócili na salę po …45 minutach. Przewodniczący nawet przeprosił, za niewielkie przedłużenie tej przerwy.

Czy takim przeciąganiem Przewodniczący wziął dziennikarzy na przetrzymanie? Do ostatnich punktów, dotyczących wszak tak banalnych spraw budżetu, praktycznie nikt nie wytrwał. Głosowań nie wytrzymała też planowana nadwyżka budżetowa, która miała być przeznaczona na spłatę zadłużenia. Zamiast nadwyżki już planowany jest deficyt. Nie minął nawet luty, co będzie dalej?

Nie tylko Przewodniczący chciał robić przerwy. Wniosek innego radnego o przerwę spotkał się ze złośliwą uwagą ze strony prezydenta P. Przytockiego i został zignorowany przez S. Słysia, chociaż Statut nakazuje poddać taki wniosek pod głosowanie.

Rada Miasta wyraziła też zgodę na zwiększenie kapitału CDS o 400 tysięcy. Pieniądze przeznaczone będą na daszek nad tarasem i adaptację pomieszczeń na działalność gastronomiczną. Radny Opoń ironicznie pytał, co to się stało, że w tym miesiącu dotacja dla CDS jest mniejsza o 600 tysięcy (w poprzednim był cały milion). Radny Hejnar zwracał uwagę, że w ten sposób wydaje się pieniądze podatnika, na finansowanie konkurencji dla kawiarni i restauracji na starym mieście. Prezydent Przytocki odpowiedział radnemu, że w gospodarce rynkowej nie da się wyeliminować konkurencji i przedsiębiorcy muszą się liczyć z konkurencją. Ot wolny rynek po krośnieńsku.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Yeri 28 lutego 2013 Odpowiedz

    Masakra…Wolnego rynku nie było i nie ma, ja się wkurzam zawsze przy takich okazjach, gdy ktoś się podpiera ideą wolnego rynku, żeby forsować przedsięwzięcia tejże idei przeczące. A potem jak się robi kryzys, to wszyscy krzyczą, że to przez wolny rynek i trzeba od niego odejść.
    Brawo dla radnego Hejnara za trzeźwą uwagę.

  • Dno 28 lutego 2013 Odpowiedz

    Ciekawe kto tą gastronomię otworzy ? Ungerheurer jak miał kiedyś tam Winiarnię ??

    Na rynku knajpy padają to jeszcze dobić kolejną najlepiej w Muzeum. Naprawdę ręce opadają co tu wyprawiają te bałwany z rady miasta.

  • Dno 28 lutego 2013 Odpowiedz

    I ten sponsoring CDS bez mieszkańców słowa . Może tak by zrobić referendum czy mieszkańcy chcą sponsorować CDS nadal ??

  • Yeri 1 marca 2013 Odpowiedz

    Nie zrobią, bo by CDS zdechło.
    Gastronomię otworzy jakiś koleżka Klubu Samorządowego, żeby zdrowa konkurencja się w mieście zrobiła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook