CDS – „za wszelką cenę”?

Centrum Dziedzictwa Szkła – warte każdych pieniędzy? Absolutnie nie! Chyba niczyjej uwadze nie umknęło, że w Krośnie powstała nowa atrakcja turystyczna – Centrum Dziedzictwa Szkła, a w skrócie CDS. Ta pokaźna inwestycja z udziałem pieniędzy gminnych wzbudza kontrowersje i powoduje, że pojawiają się skrajne opinie. Dzisiaj parę słów ode mnie, liczę też na Wasze opinie i uwagi.

Przedsięwzięcie pod nazwą CDS to pomysł na turystyczne ożywienie Krosna, szczególnie rejonu Starego Miasta, Rynku. Pod tym względem zbiera całkowicie odmienne opinie. Jedni uważają to za „strzał w 10”, inni za pomysł całkowicie chybiony. Niezależnie od tego, jako portal KrosnoCity.pl staramy się promować CDS. Z prostej bardzo przyczyny, skoro taki obiekt powstał, to lepiej, żeby Krosno miało z tego korzyści, a nie przysłowiową „kulę u nogi”. Zwyczajnie jestem przeciwny destrukcyjnym działaniom na zasadzie „im gorzej tym lepiej”. Wiem, że wiele osób chciałoby, żeby było właśnie „gorzej”, żeby CDS okazał się całkowitą klapą i pociągnął na dno rządzących Krosnem. tylko kto na tym najbardziej by stracił? Przecież stratni będą mieszkańcy, czyli ja i Ty czytelniku (o ile jeszcze nie wyjechałeś do Krakowa, Warszawy, Katowic, Wrocławia, Rzeszowa albo Londynu…) . Podobnie jest z MKS, jeżeli nie wyrobi odpowiedniego poziomu przewozu pasażerów, to będzie trzeba zwrócić dotację. Kto na tym straci? Najbardziej pracownicy, a zaraz po nich pasażer, w tym ten, co najgłośniej nawołuje, żeby nie odbijać karty w autobusie.

Wróćmy jednak do CDS, to, że trzymam kciuki za sukces, nie znaczy, że popieram utrzymywanie tej instytucji „za wszelką cenę”. CDS nie jest wart „każdych pieniędzy”. Uważam, że trzeba trzymać się założeń: spółka ma sama się finansować, przyciągać turystów. 5 „baniek” przekazanych CDS-owi w czerwcu musi wrócić do budżetu Miasta i nad tym nie ma dyskusji. CDS nie może być kolejną instytucją do której będziemy wszyscy, jako mieszkańcy, dorzucać.

Czy CDS ma szansę? Oczywiście tak. Nie jestem „hura optymistą”, ale bardzo dobrym kierunkiem działania jest chęć przyciągnięcia turystów odwiedzających Bieszczady. Nie potrzebujemy ich wszystkich (bo zadeptaliby Krosno) ale już kilka % (daj boziu 10%) tego ruchu turystycznego powinno ożywić Krosno i pozwolić na utrzymanie się CDS-u i wielu innych firm. To jest jedna z najmocniejszych stron projektu. Pomaga też fakt, że dla ludzi spoza Krosna, hutnictwo szkła zaprezentowane w CDS faktycznie może być fascynujące. Pamiętajmy, ze Ci turyści nie wychowali się w mieście, w którym jest hut i praktycznie w każdym domu, mieszkaniu, jest pokaźna kolekcja ozdobnego szkła. Oni tego nie mają, ani nie znają i to jest coś co można dobrze sprzedać jako produkt turystyczny. W tym celu pracownicy, osoby odpowiedzialne za marketing CDS-u powinny „stawać na rzęsach”! Pomaga im Urząd Miasta, pomagają lokalni dziennikarze, na ogół życzliwie nastawieni. Ważne jest też nastawienie mieszkańców Krosna, żeby turysta, który zapyta przypadkową osobę o to, co warto zobaczyć, nie usłyszał czasem: „…a po kiego czorta do tego dziwactwa chcecie iść? Tam nic nie ma!” Turyści powinni usłyszeć raczej: „A w Centrum Dziedzictwa Szkła już byliście?” albo jeszcze lepiej: „Nie jesteśmy stąd, ale my idziemy właśnie do CDS”. Krosno leży na trasie prowadzącej w Bieszczady, więc ściągnięcie tych turystów jest ułatwione. Sam miałem związaną z tym śmieszną sytuację, gdy kilka lat temu wypoczywałem w Borach Tucholskich. Poznałem tam turystów z Warszawy, którzy jak się okazało byli w Krośnie, dosłownie na kilka godzin, ale właśnie wracając z wyprawy w Bieszczady. śmieszne było to, że tam, w Borach Tucholskich tłumaczyłem im, dlaczego, stojąc na przeciw tablicy pamiątkowej ufundowanej przez KPB na Rynku, nie mogą zobaczyć zabytkowego ratusza. Bardzo ich to nurtowało, bo byli przekonani, że patrzą we właściwym kierunku „Była studnia, ale ratusza nie było widać”. Promocja Krosna i CDS prowadzona w Bieszczadach, powinna sprawić, ze tacy turyści zatrzymają się u nas na trochę dłużej i być może zdążą się dowiedzieć „gdzie jest ten ratusz” 🙂

Podobnie jak wielu mieszkańców mam bardzo mieszane uczucia odnośnie „szklanych rzeźb” rozstawionych bez jakiś szerszych konsultacji. Nawet wśród radnych Krosna (i to nie tych z opozycji) słyszę, że „oszpecono miasto bez pytania o zdanie”. Ktoś powie, że „w nocy, gdy są podświetlone, to nawet niektóre z tych rzeźb wyglądają ładnie”. Problem w tym, ze większość ludzi zaczyna zwiedzać Krosno w dzień, a nie w nocy. Moim zdaniem to w niczym nie pomaga, bo cóż usłyszy turysta, który zapyta „co to takiego?” Sami mieszkańcy nie wiedzą, nie rozumieją czemu to służy, nie mają pojęcia czy to jest coś niewykończonego, czy wręcz uszkodzonego. Na domiar złego „piszczele” osadzono w szklanej tafli, którą to w co najmniej dwóch miejscach wkomponowano w chodnik: w Rynku i przy Dworcu. Jak jest na chodniku, to wiadomo, ktoś na to wlezie. Jak już wlezie jeden, drugi, czy trzeci, to w końcu tafla pęknie. Wcale to ładnie nie wygląda, na dodatek przysparza kosztów naprawy. W tym wypadku trudno nawet komuś zarzucać świadomy wandalizm, skoro szkło wkomponowano w chodnik…

Kolejną zaletą jest to, że przy okazji powstania CDS wreszcie realizowane jest łączenie oferty turystycznej, wzajemne promowanie różnych atrakcji np. zwiedzania Wieży Portiusa, która przeszła gruntowny remont. W przypadku samej wieży problemem są jeszcze godziny otwarcia, niestety dostępna jest jeszcze zbyt krótko. O ile wiem, to ma ulec zmianie. W pakiecie promowane mogą być też sklepy, restauracje, kawiarnie itp, w skrócie wszyscy, którzy chcą zarobić na turystach. Spotkałem różne opinie, niektórzy przedsiębiorcy kręcą nosem na ofertę CDS, inni już z niej korzystają i są bardzo zadowoleni. Oby tych drugich było jak najwięcej!

Natomiast co do „Ciuchci CDS” mam mieszane uczucia, choćby ze względu na frekwencję w wagonikach. Często widzę w nich dosłownie 3 osoby, był też czas, że „Ciuchcia” jeździła po Krośnie z tylko jednym wagonikiem, zwykle pustym. Jeszcze więcej moich wątpliwości wzbudza fakt, ze „Ciuchcia” wjeżdża do parku przy ul. Grodzkiej i przemieszcza się wąskimi alejkami pomiędzy dziećmi i matkami z wózkami. tłumaczy się to „dodatkową atrakcją dla dzieci, które jada ciuchcią”. Obawiam się, że niestanowi to większej atrakcji dla tych, którzy muszą schodzić z drogi temu traktorkowi przebranemu za parowóz. Zapewniono mnie przy tym, że kostka brukowa w parku wytrzyma tę lokomotywę, bo jest solidna i na mocnej podbudowie. Cóż, trochę trudno mi uwierzyć, bowiem, nową kostkę kładziono gdy prowadzona była przeprowadzka Automobilklubu z budynku w parku. W takiej sytuacji  nieraz trzeba było po coś podjechać samochodem. Wówczas wykonawca kostki prosił uprzejmie aby nie wjeżdżać na niąnawet autem osobowym, „przynajmniej przed odbiorem”. Jeżeli tej kostce mógł zagrozić samochód osobowy przed odbiorem, to czy po odbiorze stała się całkowicie odporna na traktorek z wagonikami?

Podsumowując, jak widać po mimo pewnych uwag (jak widać dotyczących spraw raczej drobnych) trzymam kciuki za powodzenie tego przedsięwzięcia, a portal KrosnoCity.pl z pewnością będzie nadal współpracował z CDS i informował o organizowanych przez Centrum wydarzeniach kulturalnych zapraszając mieszkańców do udziału i zwiedzania.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • wojj76 10 września 2012 Odpowiedz

    Ja staram sie jezdzic schodami CDSu i turysci czesto mysla, ze wlasnie wychodze z obiektu.

    Najczestsze pytanie to: czy jest tam cos ciekawego dla dzieci, czy beda sie nudzic. Moja odpowiedz – mozna sobie podmuchac szklo – moze stworzyc jakas oferte wlasnie dla dzieci?

    Mnie sie ciuchcia podoba.

  • Yeri 15 września 2012 Odpowiedz

    Po roku nieobecności w Krośnie pierwsze co zauważyłem to właśnie te ruchome schody CDS-u, ładnie zrobione, przeszklone, do tego wystawa którą można zobaczyć jadąc sobie na Rynek. Jednym słowem fajne, duży plus.
    Szklane rzeźby to już dużo gorzej, przynajmniej w mój gust kompletnie nie trafiły, dla mnie koszmarkowate, na początku myślałem, że to taka latarnia w stylu art deco przekrzywiona przez wandali:)
    Dmuchanie szkła super, wystawa wg mnie za uboga.
    Ciuchcia-uczucia mieszane:)
    Podobnie jak autor 3-mam kciuki za sukces przedsięwzięcia, ale mam spore obawy co do tego,
    trochę zbyt dużo zainwestowano wg mnie, a oferta zbyt uboga, żeby się to zwróciło, obym się mylił.
    Za przedmówcą- uważam, że trzeba zwiększyć ofertę dla dzieci. Ja osobiście w ramach CDS-u zrobiłbym kino, jakoś tak mi pasuje do miasta szkła i światła, a dwa istniejące działają wg mnie kiepsko, mogłoby na siebie ładnie zarabiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook