Ziobro i „niemiłe fakty”

Anonimowi „Goebbelsi” nie próżnują. Do obraźliwych i kłamliwych wpisów w sumie już się przyzwyczaiłem, ale takiej dawki bzdur i oszczerstw jak dziś już dawno nie było. I to w jednym wpisie! Tym razem „Goebbels” pisał pod kryptonimem „Aureliusz”. Konsekwentne pisanie nazwisk z małej litery oraz przekręcanie nazwiska już same w sobie świadczą o poziomie kultury i intelektu tej osoby. Zdradzają też intencje autora, któremu nie chodzi o odpowiedzi na pytania, tylko o obrażanie i szkalowanie innych osób. Goebbels-Aureliusz zadaje jednak istotne pytanie „A gdzie informacja, że Ziobro z Kaczyńskim jeszcze w PiS-ie chcieli zbudować medialne impreium za kasę spółek skarbu państwa?” A na pewno nie na Krosnocity.pl szanowny panie anonimie. Przyczyn jest kilka, po pierwsze przeinacza pan/pani fakty, nic takiego nie miało miejsca. Z. Ziobro owszem mówił o takim pomysle, ale mówił też, ze Kaczyński pomysłu nie podjął, nie chciał.To znaczy, że nie ma „Ziobro z Kaczyńskim chcieli”, a najwyżej „Ziobro chciał”. O co mu chodziło? Nie mam pojęcia, nie wykluczam, że to zmyślił na potrzebę podlizania się zgromadzonym. Niestety nie nagrałem tej wypowiedzi (to drugi powód dlaczego nie ma nic o tym na KrosnoCity.pl). W ogóle pan Z. Ziobro głupoty wygadywał na tym spotkaniu. Wręcz symboliczne jest jego twierdzenie, że będzie odpowiadał jak uzbiera się 3 pytania i dzięki temu więcej osób zdąży zabrać głos jest całkowicie bez sensu. Przecież 3 pytania + 3 odpowiedzi zajmą mniej więcej tyle samo czasu, co 1 pytanie + 1 odpowiedź + 1 pytanie + 1 odpowiedź + 1 pytanie + 1 odpowiedź.

Podobnie śmieszne rzeczy opowiadał o polityce prorodzinnej (niestety też nie nagrane, bo akurat wracałem na sale po rozmowie telefonicznej). W każdym razie powiedział, że trzeba w ramach polityki prorodzinnej dawać pieniądze rodzinom, bo one te pieniądze wydadzą na różne zakupy i nakręca koniunkturę. Fascynujące prawda? Szkoda, ze nie wpadł na to, że może lepiej byłoby nie mordować gospodarki poprzez zabieranie na każdym kroku pieniędzy, które ludzie mogliby sami wydać na swoje potrzeby? Niestety nie mogłem o to zapytać, powiedziano mi, że przed wyjazdem do Jasła panowie będą mieli jeszcze kilka minut by odpowiedzieć na kilka pytań. Posła Golbę udało się zatrzymać dosłownie na dwa pytania, a pan Ziobro już tak się spieszył, że odmówił. Niestety nie miałem możliwości dopytania go miedzy innymi o politykę prorodzinną i ten cały „koncern medialny” (tak jak kiedyś dopytywałem Janusza Palikota, który zawsze po spotkaniach miał jeszcze około 10 minut dla dziennikarzy).

Anonimowy Goebbels już sam się chyba pogubił, zarzucając mi, że przemilczam „fakty niemiłe dla PiS”. Gdyby tak było, to całkowicie pominąłbym milczeniem to spotkanie sympatyków partii, która podbiera PiS-owi wyborców (najbardziej niemiłym faktem dla PiS w związku z tym spotkaniem było to, ze się odbyło i co gorsza miało liczne relacje medialne). Przecież powiedzmy sobie szczerze, kogo innego może przyciągnąć Ziobro z Kurskim, jak nie zawiedzionych wyborców PiS? Przecież Kurski to był człowiek „ds. czarnego PR” w PiS-ie.  „Dziadek z wehrmachtu” itd, trochę odpowiednik dyżurnego opluwacza wszystkiego co na prawo i lewo od PO, p. Stefana Niesiołowskiego. Czy ktoś, kto z powodu takich osób jak Kurski, nie głosował na PiS, teraz zagłosuje na SP? No bez żartów.

Radni PiS z Krosna też raczej nie mają co tu komentować, a już na pewno nie „Co sądzą o skoku ziobry z kaczyńskim na kasę polskich firm.” Po pierwsze żadnego takiego skoku nie było, po drugie nawet nie wiadomo, czy Ziobro mówi prawdę, czy w ogóle rozmowa na taki temat miała miejsce. O ile znam poglądy osób podobnych do naszego Goebbelsa-Aureliusza, to wiarygodność Ziobry jest dla nich mniejsza niż zero. Skąd nagle tyle wiary w słowa pana Zbigniewa? Ba, wiary na wyrost, bo opluwacz-Aureliusz najwyraźniej wierzy w więcej, niż Ziobro powiedział, a przecież Ziobro powołuje się na jakieś poufne rozmowy w cztery oczy, nikt nie jest w stanie tych rewelacji zweryfikować. Najzabawniejsze, że wygląda na to, że najbardziej zbulwersowana tymi wypowiedziami  jest osoba, która Ziobrze nie wierzy w ani jedno słowo. No Aureliuszku, powiedz, jak bardzo wiarygodny jest dla Ciebie pan Zbigniew Ziobro?

Tak całkiem poważnie, to ja nie wierze by taka wspomniana rozmowa między Ziobry i Kaczyńskim miała miejsce. Po pierwsze pomysł sam w sobie jest niedorzeczny. Niby w jaki sposób Ziobro chciał te pieniądze przekazać? Niestety, jak wspomniałem, straciłem możliwość zadania tego pytania. Po drugie, już tradycyjnie na tej sali obecni byli głównie słuchacze Radia Maryja i czytelnicy Gazety Polskiej (w tym osoby związane z Klubem Gazety Polskiej w Krośnie). Moja osobista teoria jest taka, że pomysł sponsorowania tych mediów, p. Ziobro rzucił pod publikę, w celu pozyskania elektoratu, o który walczy z J. Kaczyńskim. Pewna wskazówka mogłaby być informacja czy o tworzeniu „koncernu” p. Ziobro mówi na wszystkich spotkaniach, czy tylko w przykościelnych salkach?

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Arsena 4 sierpnia 2012 Odpowiedz

    No cóż, trzeba rozróżnić dwie sprawy Panie Dymiński:

    Jeśli ktoś tam Pana atakuje w sposób wulgarny, chamski nabijając się z Pana nazwiska itp., to jest to poziom żałosny, nie najlepiej świadczący o autorze takich komentarzy.

    Jeśli jednak ktoś pije do pańskiej obiektywności, zarzucając Panu stronniczość, to przypominam, że znikąd się to nie wzięło. Oczywiście identyfikowanie polityczne dziennikarza jest dla niego samego obrazą, no ale w Pana przypadku faktom zaprzeczyć się nie da.
    Był (lub jest nadal) Pan związany z partią polityczną, z ramienia tej partii ubiegał się Pan o mandat radnego w Krośnie, nie sądzę zatem, że na listach Pis-u znalazł się Pan przypadkiem. Dlatego zarzuty o stronniczość polityczną w sposób oczywisty w Pana przypadku muszą się pojawić. Uważa Pan, że tak płynnie jak gdyby nigdy nic można jednego dnia być kandydatem partii politycznej w wyborach, a następnego dnia obiektywnym dziennikarzem ? No niestety ale tak się nie da.
    Dlatego Pana tekstom zawsze będzie można zarzucić sprzyjanie konkretnej opcji politycznej. Powtarzam – nie można jednego dnia być kandydatem partyjnym, a na drugi dzień po przegranych wyborach ubierać się w szaty niezależnego i obiektywnego recenzenta rzeczywistości (szczególnie, gdy recenzuje się opcję polityczną, z którą w wyborach się przegrało).

    Pozdrawiam

  • Piotr 5 sierpnia 2012 Odpowiedz Author

    Oczywiście, że to się nie bierze znikąd. Każdy, kto chciał, mógł się dowiedzieć, dlaczego kandydowałem i dlaczego akurat z PiS-u. Jestem niemal 100% przekonany, że autorzy tych anonimowych ataków też to wiedzą i właśnie dlatego tak atakują, anonimowo. Być może niedługo ujawnię dane tego, kto stoi za wieloma wpisami (pod wieloma nickami), które mają na celu zdyskredytowanie mojej osoby. Wtedy zobaczy Pan/Pani skad się to bierze. Przypomnę: http://piotrdyminski.pl/2010/10/28/kandyduje-do-rady/ Wystartowałem, ze względu na to, co działo się i w sumie nadal się dzieje w Radzie Miasta. Z powodu tego, co większość dziennikarzy skwapliwie przemilcza.
    Byłem kandydatem bezpartyjnym. Na liście PiS-u, bo ordynacja wymaga, żeby startować z „jakąś bandą”, nikt nie może startować sam i sam za siebie odpowiadać. Jeżeli ktoś jednak twierdzi, że wystartowałem z takiej listy, bo popieram „opcję polityczną” to po prostu jest niedoinformowany, albo celowo kłamie. Jak ktoś bardzo chce powtarzać, że „Dymiński startował z PiS-u”, to niech uczciwie dopowie: „bo radnym na komisji przedstawiano nieprawdziwe informacje, radni podejmowali decyzje na podstawie fałszywych danych, a Przewodniczący proszony o wyjaśnienia zamknął dyskusję i zarządził głosowanie”.

  • Sedmen 7 sierpnia 2012 Odpowiedz

    Wytykanie panu Dymińskiemu że startował z PIS jest nie na miejscu . Nie jaki Adrian Krzanowski z portalu Krosno24 nie tak dawno startował z Uni Wolności na posła wraz ze Słysiem :
    na 12 miejscu z liczbą głosów 255 http://www.ludziepolityki.pl/okreg_raport/161

    Mam czasami dziwne poglądy na temat wynurzeń redaktorskich w postaci artykułów z Krosno24 ale to moja prywatna sprawa. Ludzie w Krośnie nie są głupi.

  • Sedmen 7 sierpnia 2012 Odpowiedz

    Tu jeszcze wzmianki o Adrianu Krzanowskim :
    http://www.ludziepolityki.pl/content/politycy/21114/adrian-pawe%C5%82-krzanowski

    Nie wiem czy to prawda czy półprawda ale w 1997 i 1993 roku startował według tej strony z ramienia SLD .

    A jeśli to prawda to już wszystko wiadomo 🙂

  • Vice_wersa 11 sierpnia 2012 Odpowiedz

    Ja za to znalazłem w sieci taki oto film z Adrianem Krzanowskim jak popiera kandydatkę Platformy Obywatelskiej kadydatkę na radną Aleksandre Wolską .
    http://www.youtube.com/watch?v=aP57z96nVUo

    Także to jest dziennikarz bez stronny może powiecie ?? Sympatie swoje już pokazał do PO w tym filmiku.

    Panie Dymiński nie poddawaj się tym hipokrytom !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook