4 sposoby wydawania pieniędzy

W świetle „afery taśmowej PSL” i tropienia nepotyzmu Platformy pragnę przypomnieć, że na świecie istnieją tylko cztery sposoby wydawania pieniędzy. Nikogo, kto o tym pamięta nie zaszokują niusy o rozrzutności i nepotyzmie. Więce, jak ktos o tym pamięta, to doskonale wie, że zamiana partii ABC na partię XYZ nic nie zmieni. Wcześniej czy później będzie następna afera. Na całym świecie istnieją zaledwie cztery sposoby wydawania pieniędzy. Proszę na mnie dziwnie nie patrzeć, to nie moje odkrycie, tylko ekonomicznego noblisty – Miltona Friedmana.

Milton Friedman

  • Własne pieniądze, na własne potrzeby – Wydając tym sposobem jesteśmy zwykle oszczędni, a efekty są najbardziej zadowalające, bo to my sami najlepiej wiemy, czego chcemy. Np. obiad w restauracji. Szczególną uwagę przewiązujemy do tego, aby smacznie zjeść, ale nie wydać nadmiernie dużo pieniędzy.
  • Własne pieniądze, na cudze potrzeby – np. kupno prezentu dla przyjaciela. Staramy aby zakupiona przez nas rzeczy była maksymalnie tania – kwestia jakości schodzi na drugi plan. Nie przywiązuje człowiek tak dużej uwagi do prezentów, niż do rzeczy które kupuje dla siebie. Wydając pieniądze tym sposobem częściej narażeni jesteśmy na popełnienie błędy, np. prezent może się okazać nietrafiony.
  • Cudze pieniądze, na własne potrzeby – np. Wyjazd zagraniczny z kasy Spółki Skarbu Państwa. W ogóle nie zastanawiamy się nad jego ceną – im drożej, tym lepiej, liczy się przyjemność i prestiż. Jesteśmy bardzo dokładni, aby dostać to, czego oczekujemy.
  • Cudze pieniądze, na cudze potrzeby – np. urzędnik decydujący o tym na co wydać nasze pieniądze.

Jako osoby prywatne wydajemy pieniadze sposobami 1 i 2. Władze wydają pieniądze wyłącznie sposobami 3 i 4. Czwarty sposób wydawania pieniędzy jest najgorszy. Koszty utrzymania szpitali, szkół, uniwersytetów, urzędów są wysokie, a jakość niska – bo osoba nimi zarządzająca wydaje cudze pieniądze, na cudze potrzeby. Zarządca nie przykłada wielkiej uwagi to tego, aby stosunek ceny do jakości był optymalny. Bo przecież urzędnik nie buduje drogi za własne pieniądze, a nauczyciel nie wydaje własnych pieniędzy na dzieci, które uczy. Przy okazji urzędnicy i prezesi zatrudnieni na posadach za publiczne pieniądze mogą wydawać pieniądze na własne potrzeby. Np. droga czy chodnik pod domem radnego/urzędnika, wyjazdy „służbowe”, przerost zatrudnienia i to nie wg. kwalifikacji, tylko wg. znajomości itd. itp.

Zmiana partii u władzy nic nie zmienia, jeżeli nie pójdzie za tym ograniczenie wydawania pieniędzy przez państwo.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • nick 31 lipca 2012 Odpowiedz

    a jak się wydaje cudze pieniądze na coś co nie jest ani własną ani cudzą potrzebą. To przypadek kiedy władza sądzi że istnieje potrzeba społeczna kiedy jej faktycznie nie ma.

  • autor P. 1 sierpnia 2012 Odpowiedz

    To nadal sposób 4 🙂 Po prostu rząd nie trafia w potrzeby. Między innymi dlatego ten sposób jest tak nieefektywny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook