Dajcie spokój z tą Madzią

Dziennikarze udający śledczych dają się oszukiwać. Cała Polska jest bombardowana sensacyjnym tematem zastępczym… co ten TVN z Onetem by robił, gdyby nie mama małej Madzi?

Na ten temat w telegraficznym skrócie. Jeszcze przed rewelacjami wielkiego superdetektywa rozmawiałem z paroma osobami i prywatnie wymienialiśmy się poglądami, że w tej sprawie coś jest nie tak, coś tu nie pasuje. Przedstawiana w mediach wersja była nieprawdopodobna, absurdalna i słaba jak z marnego serialu sensacyjnego. Tyle, ze wiadomo, trudno cokolwiek wyrokować, od tego jest policja, która nie udziela wszystkich informacji. Tu trzeba mieć zrozumienie, że media mogą policji pomóc, ale mogą też zaszkodzić, ujawniając zbyt wiele. Nie każdy dziennikarz to rozumie, w pogoni za sensacją zaczyna się publikowanie bzdur, albo nakręcanie psychozy strachu, jak pare lat temu z rzekomym gwałcicielem, którego nie było.

Stąd zrozumiałe było dla mnie, ze policja zapewne wie więcej, niż mówi mediom. Jestem przekonany, że nadal tak jest i trochę zal mi ludzi wyrokujących na podstawie medialnych doniesień. Wyjątkowo irytujące jest lansowanie się na tej sprawie detektywa Krzysztofa R. Na miejscu śledczych nie wykluczałbym wersji w której Krzysztof R. świadomie uczestniczy w utrudnianiu śledztwa. Przykład: jeżeli przyjąć wersję, że śmierć Madzi nie była zwykłym wypadkiem, to rewelacje ujawnione przez detektywa były skierowaniem sprawy na błędny tor, prawda? Teraz pozostaje tylko czy superdetektyw dał się oszukać jak dziecko, czy też sam uczestniczył w wyreżyserowanym przedstawieniu?

Szczerze wolałbym, żeby Krzysztof R. i śledczy z TVN dali spokojnie popracować prokuraturze i policji… tym bardziej, że do tej pory najbardziej dali się wykiwać właśnie dziennikarze.

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Yeri 10 kwietnia 2012 Odpowiedz

    A teraz to dopiero będzie o tym głośno, matka Madzi próbowała się truć, Rutkowski rakiem wycofał się z dotychczasowego stanowiska, o matce napisano na szybko idiotyczną książkę schodzącą w Empikach jak przysłowie bułeczki, ale chwilowo wstrzymaną w sprzedaży.

    Oj, rozwojowy temat niestety…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook