Misiek, przedstaw się!

Pewnie zauważyliście, że mam grupę „antyfanów”. Sadząc po „nickach”, jest ich bardzo wielu, jednak dziwnym sposobem korzystają wszyscy z tych samych kilku komputerów. Zawsze uaktywniają się, gdy na Krosnocity pojawia się artykuł, który może być niewygodny dla rządzacego Klubu.

Swego czasu opisałem jak to Komisja Rewizyjna stwierdziła w Krośnie naruszenie ustawy o samorządzie terytorialnym. Chodziło o to, że Przewodniczący Rady pełnił równocześnie funkcje przewodniczącego Rady Nadzorczej K.I.T.-u.  Od razu odezwał się anonim uznający mój tekst za „wypociny” i „zaśmiecanie Internetu bzdurami”. No i „w ogóle problemu nie ma, po co o tym pisać”? Szkoda, że wpis był anonimowy. Myślę, że dla czytelników to byłaby bardzo cenna informacja: KTO uważa, że o takich sprawach nie należy pisać. To ciekawe tym bardziej, że radni jednogłośnie przyjęli wnioski z kontroli, włącznie z uwaga o złamaniu prawa. Czyli radni z wnioskami po kontroli się niby zgadzają, ale i tak ich zwolennicy wiedzą, że dziennikarza trzeba zaatakować.

Ostatnio to samo. Artykuł o podwyżkach podatków i od razu wpisy z wyzwiskami pod moim adresem. Że niby nie podano na co te pieniądze idą. Człowieku, przecież regularnie o tym piszemy! O drogach, mostach, placach zabaw, boiskach. Wszędzie podajemy jakie kwoty wydatkowano. Anonim wyraził oburzenie faktem, że nie podano uzasadnienia. Trudno, pretensje nie do mnie. W uzasadnieniu uchwały napisano tylko o ile podatki wzrastają, a nie jakie jest ich przeznaczenie (tak się robi w Krośnie uzasadnienia uchwał, chyba zaczniemy dawać to jako załączniki do artykułów dla niedowiarków). Na sesji też nikt nie podał celu, ani nie podjął dyskusji. Także skarbnik, z którym rozmawiałem w przerwie nie powiedział jaki jest cel (poza ogólnym zasileniem budżetu).

Sesje Rady Miasta są jawne i każdy teoretycznie może przyjść i zobaczyć co się dzieje. Teoretycznie, bo nie każdy ma akurat czas. Gdyby mieszkaniec przyszedł na obrady w czasie przyjmowania tej uchwały, zobaczyłby dokładnie to co opisano w artykule. Najpierw sprzeczka przewodniczącego z jednym z radnych. Później wypowiedzi przeciwników podwyżek i głosowanie. Zmiany stawek też może każdy sprawdzić sięgając do uchwał z 2010 i 2011 roku (gdy tylko zostanie opublikowana). Czyli przekazałem zwykłą, dostępną informację publiczną (media, medium=przekaźnik). Bez oceniania. Np. po prostu stwierdziłem, że przewodniczący „wszedł w słowo” radnemu, bo tak było. Nie podejmuję się oceniania (jak inny krośnieński dziennikarz) czy takie zachowanie jest bezczelne.

Podwyżki podatków w Krośnie także są faktem. Ich ocena należy do czytelników. Gdyby mieszkaniec przyszedł na salę obrad, to też by zobaczył kawę i napoje (ciasteczka zniknęły ze stołów wraz z nadejściem kryzysu, ale słyszałem, że niektórzy radni chcą ich powrotu). Ja np. jestem za tym by postawić w budynku automat z kawą i może jeszcze drugi z batonikami. Jakiś przedsiębiorca zarobi (w budynku jest duży ruch, szczególnie na dole gdzie jest Wydział Komunikacji), a miasto z tego będzie miało dodatkowy dochód. Oszczędzi się na energii na grzanie wody, oszczędzi się „urzędnikogodzin” osobom przygotowującym poczęstunek, oszczędność będzie też na samym zakupie kawy, herbaty i napojów. Jednak ktoś inny może mieć odmienne zdanie, może np. uważać, że to nie radny jest dla miasta, tylko miasto dla radnego. Czyli oprócz diety należy się jeszcze kawa, darmowe przejazdy autobusem i zarezerwowane miejsce na parkingu (to nie żart, był już taki pomysł by dla radnych rezerwować miejsca parkingowe, bo w centrum trudno znaleźć!)

Najwyraźniej o tym pisać nie można. Gdy informujemy o inwestycjach, nikt nie atakuje. Gdy napisaliśmy np. o tym, że miasto odzyskało calutki milion zł, nikt nie atakował, ani mnie, ani portalu. Podobnie nikt nie raczył mnie wyzwiskami gdy opisywałem remont stadionu, ciekawe, prawda?

Jednak gdy tylko pojawi się coś nie pomyśli największego Klubu Radnych, to zaraz anonimy wypisują wyzwiska, bo inaczej trudno to określić. Ba, atakowany jestem nawet za przedstawienie wypowiedzi i argumentów radnych opozycji. Ktoś najwyraźniej chciałby, żeby przedstawiać argumenty tylko jednej strony. W innym razie pojawiają się brzydkie epitety.

Podobnych komentarzy zebrało się już całkiem sporo. Praktycznie każdy podpisany innymi „nickiem”, ale za to w tym samym stylu. Zatem pewnie i autor ten sam lub ewentualnie kilku dobrych znajomych. Na dodatek znakomicie zorientowanych w tym co dzieje się w lokalnym samorządzie. Dodatkowo warto zaznaczyć, że większość tych komentarzy jest pisanych z tego samego adresu IP. Co za zbieg okoliczności! Dlaczego szanowny anonimie, podpisujący się rożnymi nickami i podający się za różne osoby, nie chcesz się przedstawić i uwiarygodnić swoich komentarzy swą znamienitą osobą?

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Yeri 28 listopada 2011 Odpowiedz

    Uderzyłeś w stół Piotrze i zgodnie ze starym porzekadłem odezwały się nożyce.
    Anonimowo oczywiście, bo każdy tchórz jest odważny kiedy anonimowy.
    Ale każdy myślący człowiek wie ile warte są takie anonimowe ataki na kogoś w internecie i o kim one świadczą.
    W tym wypadku tym gorzej dla anonimka, bo nietrudno się domyślić, gdzie go szukać, a skoro woli pisać anonimowo to znak, że czegoś się bestyjka wstydzi.
    Pozdro.

  • eMOwiec 28 listopada 2011 Odpowiedz

    wyjaśnienie tego że anonimy i ich nicki są różne a adres IP jest ten sam, powinien się zając jakiś porządny człowiek, autorytet moralny, może nawet milicjant. Są w Krosnie ludzie którzy widzą poprzez drzewa, cmentarze to i napewno zobaczą kto jest tym anonimem w wielu nickach pod jednym IP.

  • wojj76 28 listopada 2011 Odpowiedz

    Moze warto wprowadzic jawnosc adresow IP przy komentarzach? Widzialem kilka forow z takimi rozwiazaniami. Przy okazji jaki ten IP jest? To nie narusza w zaden sposob ustawy o ochronie danych osobowych afaik.

  • Szpieg 1 grudnia 2011 Odpowiedz

    Hauerze, u nas nie takie rzeczy odchodziły. Ludzie Stanisława w zmasowany sposób atakują główny blog opozycyjny, najlepsze, że kilku „anonimków” którzy zbyt przesadzili z oszczerstwami i bluzgami, udało się zdemaskować organom ścigania. Jednym okazał się członek rady nadzorczej miejskiej spółki, a drugim szef działu promocji miejskiego radia. Wiem również z czasów gdy pracowałem w UM, że była rzeczniczka prasowa regularnie pisywała pod męskim imieniem.
    Inna sprawa, że od drugiej strony też się to zdarza.

  • Piotr 2 grudnia 2011 Odpowiedz Author

    Właśnie dlatego jesteś Szpiegiem 🙂

  • Marek 4 grudnia 2011 Odpowiedz

    Piotrku wielu osobom brakuje po prostu odwagi cywilnej, żeby się oficjalnie odezwać. Lepiej anonimowo szczuć, oskarżać, atakować. Nie rozumiem tego ale tak jest i już. Szkoda bo uważam, że każdy ma prawo do swojego zdania i że potrzebne są dyskusje ale MERYTORYCZNE a nie anonimowe prowokacje. Ja uważam, że to jeden i ten sam TCHÓRZ urządza te pyskówki, śmiej się z tego 😉
    Marek Hejnar

  • Yeri 7 grudnia 2011 Odpowiedz

    Za przedmówcą.

  • Kato 7 grudnia 2011 Odpowiedz

    Marek dobrze napisał. Oczami wyobraźni widzę pożałowania godną mordkę z wysuniętem językiem i dosrywającym z kliku debilnych kont jako: „Ilona z Torunia”, „Andrzej ze spychacza”, „miejscowy łosiu”, „samotny kojot” itp 🙂
    Kiedyś wykryto wśród pracowników biur poselskich, zacytuję za Boratem „obecie rządzącego reżimu”, natrętna logowanie w największych portalach i jazda po innych opcjach politycznych. Właśnie „antków pielgrzymów” i innych. Cóż kwestia sumienia, etyki (za Boratem dalej: sumienia – NOT!)
    Niki podane zmyślone, podobieństowo przypadkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook