Koniec kampanii 2011

Koniec kampanii. Wreszcie skończą się ulotki za wycieraczka, reklamy na skrzynkę elektroniczną i agitacja na facebooku. Tegoroczna kampania była wyjątkowo słaba. Mało konkretów, za to wzajemne straszenie i oczywiście skupianie uwagi na tzw. „głównych partiach”.Przez Krosno przejechało kilka autobusów wyborczych. Pierwsza była Platforma

Prawie jak Tuskobus

Autobus zapowiedziano jako „Tuskobus” co sugerowało obecność premiera lub jakiejś innej ważnej persony z PO. Próby ustalenia czy Donald Tusk będzie na pokładzie były zupełnie nieudane. „Może będzie, a może nie będzie”  i takie tam odpowiedzi, włącznie z tym, że „to jest Tuskobus, bo jest tak oklejony”. Okazuje się, że nie jest. Przyjechał zwykły PO-bus, bez premiera, z kilkoma tylko kandydatami PO. Kilka osób na Rynku poczuło się oszukanych. Za to „kibole” urządzili mu powitanie okrzykami pod adresem premiera głoszącymi, że „Donald ma Tole”. W dyskusjach z wyborcami czy kibicami kandydaci nie wykazali jakiejś szczególnej skuteczności. Przynajmniej w tych, którym miałem okazję się przysłuchać. Nagranie z tej wizyty na youtube: Kibice vs Platforma

PJN czyli poufność jest najważniejsza

Przez Krosno przejechał też autobus PJN, politycy tej partii weszli nawet na krośnieński Rynek. niestety mało kto o tym wiedział. W efekcie nie spotkałem się z panem Kowalem, a jest to akurat jeden z tych polityków, z którymi chciałbym pogadać osobiście, a jeszcze nie było okazji. Po tym wydarzeniu napisałem „meila” na adres kontaktowy PJN w Krośnie. W odpowiedzi było: „ja też nie wiedziałem”. No to w takim razie powodzenia życzę na wyborach…

SLD spóźnione i bez Kalisza

SLD rozesłało informację, że czerwonym autobusem przyjedzie do Krosna między innymi pan poseł Ryszard Kalisz. Kalisza nie było, za to było grube spóźnienie, prawie o godzinę. Kandydatka SLD z Krosna przeraziła mnie pomysłem podnoszenia płacy minimalnej do 1800 złotych i pomysłem walki o likwidację umów agencyjnych i temu podobnych. Dlaczego mnie to przeraża? Zobaczmy na przykładzie, KHS, są w stanie upadłości, ale nadal jest to funkcjonujący zakład, dający prace wielu ludziom. Często za minimalne stawki, a ostatnio w oparciu o umowę zawartą przez agencję, ale jednak coś jest. Taka gwałtowna podwyżka płac i zmuszenie Hut do zawarcia umów na czas nieokreślony oznaczałaby praktycznie likwidację produkcji i masowe bezrobocie. Wizerunek SLD poprawił jeden z obecnych tam zwolenników innego kandydata SLD, który stwierdził, ze można podnieść płacę minimalną,  jeżeli chcemy zrujnować połowę przedsiębiorstw. On to rozumie, pytanie kogo wybiorą zwolennicy SLD?

PiS prawie na poważnie

PiS podszedł do kampanii na poważnie. Odbyły się spotkania / wykłady profesora Krasnodębskiego, wykładowcy z Bremy. Było zatem naukowo. Dopisała też frekwencja, na spotkanie w poniedziałek przyszło około 180 zwolenników PiS. Nie było imprezowej atmosfery, a wręcz przeciwnie, obawy o los kraju pod dalszymi rządami Platformy. Pytanie tylko czy PiS naprawdę chce wygrać, jeżeli wyświetlany jest film, w którym Jarosław Kaczyński opowiada, że jako dziecko przyjął wiele mocnych uderzeń w głowę, które kończyły się nawet wizytą na pogotowiu?

Debaty

Debatowanie niewiele wniosło. Sam zorganizowałem małą dyskusję, liczyłem na możliwość wymiany poglądów od prawej do lewej strony. Niestety lewica nie dopisała, np. Ruch Poparcia Palikota się nie zjawił pomimo wcześniejszego, telefonicznego potwierdzenia obecności dłuższa relacja pod tym linkiem.Kandydat PO, Jerzy Borcz, mocno mnie zawiódł krytykując otwarcie praktycznie wszystkie „prehistoryczne” postulaty ustrojowe…Platformy. Opowiedział się za „drogim państwem”, przeciwko jednomandatowym okręgom, bronił wysokości podatków i finansowania partii z budżetu państwa. Z mojej perspektywy o wiele lepiej wypadła pani Dubniewicz, pomimo, że startuje po raz pierwszy.

Debata trójki krośnieńskich kandydatów zorganizowana przez NEON też niewiele wniosła, mało było konkretnych pytań, a konkretnych odpowiedzi jeszcze mniej. W zasadzie ogólniki, bez wyraźnych deklaracji kandydatów. Właściwie nie wiadomo czego się spodziewać, ani z czego ich rozliczać.

Ciekawą debatę widziałem za to na TVP Warszawa, tym bardziej, że brało w niej udział dwóch moich znajomych: Przemysław Wipler (z PiS) i Tomasz Sommer (z KNP). Trzecim uczestnikiem był przedstawiciel PO, czyli była to reprezentacja tych samych partii co w „Przystani” w Krośnie. Link zamieszczono na youtube, szczerze polecam: Debata z Warszawy

Kampania na serwisach

Nie wiem jak jest u was, ale u mnie na facebooku kampania daje mocno o sobie znać. Mam w tym serwisie znajomych, którzy sympatyzują, a nawet startują z zupełnie różnych partii. Choćby wspomniany Wipler, jest liderem Ruchu Republikańskiego, poznaliśmy się osobiście kilka lat temu, ma przyzwoite, wolnorynkowe poglądy. Regularnie wrzuca informacje z debat, w których uczestniczył, wywiady, których udziela, wrzuca informacje o swoim (pozytywnym) programie. Żadnego  języka nienawiści czy pogardy za to dużo merytorycznych materiałów. Podobnie robi jeden facet z SLD. Szkoda, że wszyscy nie działają na takim poziomie. Trochę inaczej jest z kandydatami i sympatykami PO. Z tej strony mam piękny przegląd zdjęć z wycieczek w góry, z dożynek i wizyt w domach dziecka, przeplatany czarnym PR, straszeniem Kaczyńskim, a dziś nawet porównaniem do „hitlera”. Aż się prosi przypomnieć sztandarowe hasło: „Szacunek dla wszystkich!”

 

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook