Nie jara mnie „raport Millera”

Cała Polska czeka na raport Millera. tymczasem świat już obiegły „przecieki” z raportu podawane przez …rosyjskie media.

Sam „raport Millera” mam w poważaniu. Jest to zwyczajne załamanie starej zasady, że „nie można być sędzią we własnej sprawie”. Na dodatek są poważne przesłanki, że ten cały raport przygotowywany jest nielegalnie. Najśmieszniejsze w sprawie jest to jak polskie media powtarzają „przecieki” z raportu za rosyjskimi mediami. Paranoja, rosyjscy dziennikarze znają już szczegóły nie ujawnionego, polskiego, rządowego raportu? Skoro minister Miller może badać błędy swojego resortu, to może zbada również jak doszło do „przecieków” z jego gabinetu? Kompromitacja rządu i tyle.

Z drugiej strony mamy pana Antoniego z teoriami spiskowymi „wstrząsów”. Właściwie można już definitywnie zapomnieć o tym, że przyczyny katastrofy zostaną wyjaśnione.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook