Komu wolno zmienić zdanie?

Dziś będzie o manipulacji i o tym komu wolno zmieniać zdanie, a komu nie. Okazuje się, że jedni zmieniają zdanie i nie ma z tego powodu żadnych kontrowersji, wszystko jest OK. Za to w innych przypadkach pojawia się oburzenie: „jak to tak? zmieniać zdanie?!” Kluczowa okazuje się kwestia zgodności poglądów z poglądami przewodniczącego Rady.

Z niewiadomych powodów sprawa kasyna w Krośnie jest bardzo medialna i wzbudza ogromne zainteresowanie. Na dzień przed sesją Rady miasta w mediach króluje znowu Kasyno. Tymczasem w programie sesji mamy wiele ważnych spraw np: sprawozdanie z wykonania budżetu za 2010 rok, informacje o stanie mienia Gminy Krosno, sprawozdanie komisji rewizyjnej z kontroli KIT-u, zmiany budżetu na 2011, zaciągnięcie kolejnego kredytu,  zmiany w podatku od nieruchomości, sprawę Domu Ludowego w Polance… Kasyna brak, za to w mediach jest i to niestety w formie zmanipulowanego materiału. Tym samym na moim blogu też będzie znowu o kasynie, bowiem manipulacji trzeba przeciwdziałać.

Wróćmy na chwile do poprzednich relacji K24. Sprawa kasyna dwukrotnie pojawiała się na sesji i dwukrotnie głosy rozłożyły się po równo.  W relacji K24 jednak przemilczano merytoryczne argumenty przeciwników:co przemilczano? kliknij w link, żeby przeczytać. Argumentację „za” i „przeciw” bardziej całościowo przedstawiłem tutaj: argumenty.

Dla K24 ważniejsze było jednak, że „Piotr Lenik w ostatniej chwili zmienił zdanie”. Ot zbrodniarz! Jak on śmiał zmienić zdanie. W czasie sesji wyrzuty robiono też Bogdanowi Józefowiczowi i Pawłowi Krzanowskiemu, którzy też rzekomo zmienili zdanie. No jak tak można? Przecież powinni głosować „za”! Opozycji zarzucono nawet, że „zamyka usta” swoim radnym i ich „zmusza” do głosowania przeciw. Całkiem nieźle to brzmi, w sytuacji gdy wiadomo, że co najmniej jednego radnego z rządzącego klubu mocno namawiano do zmiany zdania i głosowania „za” kasynem. Dwoje innych radnych z tego klubu zmieniło zdanie i w kolejnym głosowaniu byli „za”, a nie wstrzymywali się, jak za pierwszym razem. Im wolno, bo głosowali tak, jak przewodniczący Rady. Zaraz… podobno nikomu na tym nie zależy, żeby było kasyno? Podobno radni mają tylko wyrazić opinię, swoje zdanie. Jeżeli tak, to po co to całe namawianie i robienie wyrzutów? Każdy głosuje jak chce. Po co ataki na osoby, które głosowały przeciw? Przecież oni tylko wyrazili swoje zdanie! Zarzucono, że Krzanowski i Józefowicz inaczej głosowali w komisjach. I co z tego? dlaczego komisja Bezpieczeństwa, albo Komisja Sportu miałaby dawać negatywną opinię? Nie ma żadnych powodów. Pytanie dlaczego sprawa nie trafiła do innych komisji, zajmujących się budżetem czy pomocą społeczną? Tam byłyby powody do głosowania przeciw. A niech tylko ktoś powie, że to „brzydko pachnie”, a zaraz się nożyce odezwą.

W manipulacji nt. kasyna przoduje portal, który od lat atakuje opozycję w mało wybredny sposób (dochodziło nawet do podpisywania zdjęć radnych zwykłymi wyzwiskami!). I teraz to ten sam portal pomija milczeniem merytoryczne argumenty przeciwników… no zupełny zbieg okoliczności. Nawet nie śmiem wspominać o zapachu…

Dzisiejszy artykuł o kasynie to znowu wspaniały pokaz manipulacji. Wyłania się z niego piękny, prosty obraz: zwolennicy kasyna mają mocne, racjonalne argumenty, a przeciwnicy są po prostu inspirowani przez Kościół, który się wtrąca i naciska… Niedobry Kościół! Ksiądz won do zakrystii! Jak pan Przytocki i pan Słyś składali „Akt Zawierzenia MB Murkowej” to pewnie tylko żartowali, a to, że radni Klubu Samorządowego zasiadają w radach parafialnych i korzystają z cichego poparcia proboszczów jest zupełnie w porządku. Problem pojawia się dopiero jak jakiś bezczelny kapłan oczekuje, że radni poważnie potraktują swoje publiczne, religijne deklaracje. W tej sprawie oczywiście konsekwentnie podtrzymuje to co napisałem w styczniu: co na to Świebodzin? Teraz regularnie może pojawiać się argument „MB Murkowa patrzy na was!”, wyborcy dali na to przyzwolenie popierając władze, które złożyły „Akt Zawierzenia”.

Wróćmy jednak do wspomnianej „manipulacji”. W dzisiejszym tekście polega ona na ponownym przemilczeniu merytorycznych argumentów przeciwników. Z tego co wiem, redakcja kontaktowała się przynajmniej z jedną osobą, podpisaną pod propozycją referendum, która chciała mimo wszystko przedstawić swoje zdanie. Umówiono się na telefon, ale nikt z redakcji nie zadzwonił. Wspomniana osoba jednak, mimo wszystko chciała przedstawić swoje argumenty. Sama dzwoniła do wydawcy, ale ten nie odbierał telefonu. Czyżby po wstępnej rozmowie widział, że to mimo wszystko, nie będzie pasowało do przyjętych założeń?

I na koniec, nie wierzę, że ktoś będzie specjalnie jechał do Krosna, żeby zagrać w Kasynie. Po co tracić czas i pieniądze na dojazd, jeżeli można pobawić się w (zapewne większym) kasynie, choćby w Rzeszowie? Turystyka hazardowa może istnieć w Monte Carlo, Las Vegas czy ostatnio w Singapurze, a nie w Krośnie z (potencjalnie) jednym małym kasynkiem. Nawet w Warszawie największe kasyno jest przy hotelu, nastawione raczej na to, że goście hotelowi w wolnym czasie, przepuszczą pieniądze, a nie na to, że ktoś specjalnie przyjedzie do kasyna.

K24 po raz kolejny pisze o kasynie, tym razem próbuje odpowiedzieć „czy to zło”, ale praktycznie przemilcza argumentację przeciwników. Jaki to ma sens? Chyba tylko urabianie mieszkańców przed ewentualnym referendum.

Sam jestem przeciwny referendum w tej sprawie. Naprawdę to nie jest warte takiego hałasu. Szkoda, że przed „Aktem Zawierzenia” i przyjęciem szpetnej flagi nie zrobiono referendum. Teraz, bez pytania o zdanie, wymaga się od mieszkańców, żeby się identyfikowali z tym paskudztwem powiewającym przy okazji różnych świąt i uroczystości.

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • marian 7 lipca 2011 Odpowiedz

    Świetny tekst. Gratuluję. Mam identyczne zdanie.Władze Miasta mają mieć kasyno,Malinowski ma mieć dochód z kamienicy, a mieszkańcy niech sobie mają odmienne zdanie ale w domu.Tylko patrzeć jak Rada Samorządowców + SLD pod duchowym przywództwem Przytockiego wyznaczy odpowiednią uchwałą na sesji nadzwyczajnej zwołanej w niedzielę po sumie, dyżury mieszkańców obowiązkowo grających w Kasynie (w kolejności alfabetycznej).To się nazywa DEMOKRACJA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook