„Rząd rżnie głupa!” – emerytury

Jakże aktualne są dziś ostre słowa posła Janusza Korwin-Mikke sprzed prawie 20 lat, które padły z sejmowej mównicy. Rząd najwyraźniej postanowił traktować Naród jak stado baranów. Dziś o emeryturach.

Tytułem wstępu

Na początek warto zaznaczyć, że teoretycznie powinienem być zwolennikiem Platformy Obywatelskiej. W teorii odpowiada mi ideologia tej partii oraz zgadzam się z większością postulatów ustrojowych, wokół których powstawała PO czyli w skrócie: obniżyć i uprościć podatki, „uwolnić energie Polaków” ograniczając biurokrację, zwiększyć obywatelską kontrolę nad parlamentem poprzez wprowadzenie JOW, zlikwidować finansowanie partii z budżetu… i takie tam. Tylko co z tego, jeżeli w praktyce rząd Platformy „rznie głupa”, używając dawnego powiedzenia, lub jak powiedzielibyśmy dzisiaj „dyma naród”?

Emerytury

Jednym z większych przekrętów rządu Tuska jest kolejny już skok na kasę emerytów. Za pierwszym razem było to sięgnięcie do „rezerwy demograficznej” – środków zgromadzonych na wypłatę emerytur po niekorzystnych zmianach na rynku pracy, które zapewne wystąpią po 2020 roku. Z powodu doraźnej nieudolności rząd sięgnął po te pieniądze już teraz. A co za 10 lat? Niech się inni martwią?

Bajka o Królu Zusie

Rządowi jednak mało. Robi kolejny skok. Tym razem na nasze indywidualne konta emerytalne w OFE. Rząd chce zmniejszyć ilość pieniędzy przekazywanych na OFE z 7,3% wynagrodzenia do zaledwie 2,3%. Resztę chce zapisywać w formie wirtualnego „zobowiązania w ZUS” (który nie ma pieniędzy na wypłatę bieżących zobowiązań i dlatego rząd obrabował już rezerwę demograficzną). Premier obiecuje w zmian wyższe emerytury „w przyszłości” to znaczy wtedy, kiedy już nie będzie rządził. Oznacza to, starą dobrą metodę zaciągania zobowiązań na koszt następców.

Przede wszystkim jest to jednak złamanie umowy. Szanowny czytelniku, ja zawarłem umowę z OFE na określonych warunkach. Ty zapewne też, bo w zasadzie zostaliśmy zmuszeni do podpisania takiej umowy przez pana premiera Buzka (obecnie sztandarowa twarz Platformy w Parlamencie Europejskim) . Dziś premier Tusk zmusza nas do zmiany tej umowy na jeszcze gorszą. Bez pytania nas o zgodę. Ot, zabrakło mu pieniędzy w budżecie i wymyślił skąd może sobie wziąć. Jest to jawne i bezczelne złamanie zasady o dotrzymywaniu zawartych umów. Elektroniczny list „w obronie emerytur” można podpisać tutaj: Obroń Emeryturę. Wątpię jednak by na Platformie zrobiło to jakieś wrażenie.

Realizowane i proponowane przez ekipę Tuska zmiany w kwestii emerytur mówią nam bardzo wyraźnie jedno: na przyszłe świadczenia pracować będą przyszłe pokolenia, zapomnijcie, ze coś zaoszczędzicie w ramach „systemu”. Rząd ostatecznie to przyznaje w emitowanych spotach, w których przedstawia wizje ilu to emerytów będzie wkrótce przypadać na jednego pracującego. Komuś się zdaje, że taki spot przyczyni się do większego przyrostu naturalnego?? Niby dlaczego Nowak ma ponosić koszty utrzymania, wychowania i wykształcenia dziecka? Po to, żeby Nowak junior miał płacić horrendalne stawki ZUS na pokrycie świadczeń emerytalnych nie tylko Nowaka, ale i Kowalskiego, który dzieci nie miał? Ten spot ma przekonać Nowaka w chwili gdy wzrastają podatki, w tym szykuje się znaczny wzrost VAT na art. dziecięce… no „rząd rżnie głupa”, trudno to inaczej określić.

W następnym odcinku: Podatki

Ciekawostka: słowa „rząd rznie głupa” padły pod adresem ówczesnego ministra finansów, Jerzego Osiatyńskiego, który był posłem UW z naszego okręgu. Jego były asystent jest dziś  wydawcą serwisu informacyjnego w Krośnie.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • wojj76 4 lutego 2011 Odpowiedz

    Podpisuje sie obiema rekami pod reforma OFE przepychana przez Tuska, oto dlaczego:

    Ta reforma tak naprawde oznacza jedno: zmniejszenie zysku zarzadzajacych OFE przy utrzymaniu TEGO SAMEGO poziomu ryzyka, a tym samym prawdopodobienstwa wyplaty emerytury na zakladanym poziomie.

    Biorac pod uwage ustawowy wymog reinwestowania srodkow otrzymywanych przez OFE z ZUSu w obligacje skarbowe, ruch polegajacy na zostawieniu przeplywow z ZUS do OFE na poziomie 2.3% (pod warunkiem, ze limity inwestycji w akcje zostana podniesione do 100%) nie zmniejsza potencjalnej emerytury dla przecietnego Polaka, a wrecz przeciwnie. Ta czesc pieniadzy i tak byla inwestowana w te same papiery dluzne z ta roznica, ze OFE POBIERALO PROCENT od tej operacji, wiec de facto dla szarego czlonka systemu emerytalnego oznaczalo to strate w porownaniu do obslugi tej operacji przez ZUS.

    ZWROT Z INWESTYCJI W ZUS JEST WIEKSZY NIZ Z KWOTY GENEROWANE PRZEZ OFE (http://static1.money.pl/i/a/235/109291.gif)

    Jedynym istotnym kryterium jest kwestia dziedzicznosci srodkow. I na tym powinna sie koncentrowac debata, a nie na tym, czy jestesmy oszukiwani, bo tak naprawde na tym zyskujemy eliminujac posrednika w procesie zakupu panstwowych papierow dluznych.

    Jest to moim zdaniem sluszny ruch spowodowany dwoma czynnikami: sposobem liczenia dlugu publicznego przez UE oraz (glowny powod) skarge na polski system prawny limitujacy mozliwosci inwestycyjne OFE praktycznie wylacznie do terenu RP. Po bardzo prawdopodobnym rozstrzygnieciu na korzysc OFE duza czesc srodkow poplynie poza Polske, tym samym zmniejszajac ‚valuation’ spolek Skarbu Panstwa i tym samym zmniejszajac wplywy z prywatyzacji.

    Dobry ruch z punktu makro. Z punktu mikro nalezy zadbac o dziedzicznosc i wtedy nie bedzie sie mozna przyczepic do niczego.

  • Piotr Dymiński 4 lutego 2011 Odpowiedz

    woju, istotna jest kwestia zmuszania nas do zawierania umów (np. przez rząd Buzka, popierany przez między innymi Tuska) czy do ich zmiany (np. przez Tuska).
    W powyższym felietonie chciałem wykazać samowolę władzy, która robi co chce. Począwszy od naruszenia „rezerwy demograficznej” po zmianę warunków zawartej umowy (ja z OFE podpisałem konkretna umowę). W ZUS masz tylko „gwarancje”, pod warunkiem, że wychowamy dość liczna grupę frajerów, którzy pozostaną w Polsce by płacić na nasze emerytury…

  • Mash 6 lutego 2011 Odpowiedz

    A nie uważasz, że osoby krzyczące, że zmiany w OFE to „naruszenie umowy społecznej” a jednocześnie postulujące reformę mundurówek, odebranie części przywilejów nauczycielskich, reforma ( likwidacja ) KRUS, to hipokryci? To przecież jest takie samo naruszenie umowy społecznej, jak w przypadku OFE!

  • wojj76 8 lutego 2011 Odpowiedz

    Odnosnie „W ZUS masz tylko gwarancje”. Co zrobi OFE, w momencie, gdy Panstwo Polskie powie – nie zamierzamy splacac tych obligacji?

    Bedzie wyplacac emerytury? Z czego?

    W takim przypadku kazdy OFE zbankrutuje.

    Twierdzenia Balcerowicza, ze w OFE jest realny kapital (bo ma dobry bilans) sa fikcja,gdyz jedyne co ma OFE to zobowiazania Panstwa Polskiego,ze w przyszlosci da pieniadze, nic wiecej.

    Przy okazji interesujace jest dlaczego Pan Balcerowicz obudzil sie teraz i wymahuje szabelka w obronie OFE. Nie powiem jest mi to na reke, gdyz prowadzi do upadku PR-politik Tuska, ale jest to zastanawiajace.

    Balcerowicz to tak naprawde to slaby ekonomista jest, bedac prezesem NBP nie trafil w cel inflacyjny ANI RAZ. A juz mistrzostwem bylo sprzedanie duzej partii zlota po $350 za uncje (teraz $1350). Jedyne co mu wyszlo to skuteczne wdrozenie planu Sachsa (ktory pozniej zostal nazwany planem Balcerowicza) – przy czym nie twierdze,ze plan Sachsa byl idealny.

    A w polityce ewidentnie rzadzacy Polska juz ukladaja scenariusze kogo postawic na swieczniku po przegranych wyborach przez ekipe Tuska.

  • Piotr Dymiński 11 lutego 2011 Odpowiedz

    Mash: to jest kilka rożnych spraw. Reforma emerytalna, utworzenie „rezerwy demograficznej” i OFE to były działania, w kierunku, by emerytura przestała być „umową społeczną”. Dziś jest tak, że państwo obiecuje emerytury właściwie na koszt kolejnych pokoleń, a te zobowiązania będzie miał wypełnić jakiś rząd za 10, 20 czy 30 lat. Czyli nie ten, który obiecuje dziś, albo obiecywał 20 czy więcej lat temu. Reforma, jako jedna z „czterech reform apokalipsy” wyszła koślawo. Teraz rząd dodatkowo ją psuje. Nie wiesz może kiedy uzupełnia „rezerwę”? Ja mam takie przeczucie, że wiem. Nigdy. „Mundurówki” to efekt opłacania służb na koszt kolejnych rządów. Zamiast dobrze płacić pieniędzmi, płacono obietnicą emerytury. Teraz spłaca nie ten co obiecywał, a zobowiązania rosną.

    Do wojj76: racja, lwia część pieniędzy w OFE to obligacje państwowe. Jako ciekawostkę dodam, że miałem nieprzyjemność spierać się z jednym ministrem Buzka (zanim został ministrem), właśnie o obligacje. Facet twierdził, że wypuszczanie obligacji to nie jest forma zadłużania państwa i spokojnie można je drukować w razie potrzeby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook