Podwyżka dla prezydenta?

Podczas ostatniej sesji (prawie miesiąc temu) Rada zdecydowała by „na razie” nie podnosić wynagrodzenia prezydenta. Przewodniczący pro-prezydenckiego Klubu Samorządowego, zapowiedział jednak, że do tematu trzeba wrócić być może za miesiąc lub dwa.

Podczas sesji stwierdzono, że jest to „niespecjalny okres” na podwyżkę dla prezydenta. wszystko dlatego, że na tej samej sesji podniesiono opłaty za wodę i ścieki, oraz cenę biletów MKS. Tadeusz Alibożek (Klub Samorządowy) mówił jednak, że wynagrodzenie na tym poziomie powinno zostać „przez krótki czas”, oraz, ze do tematu trzeba wrócić, żeby jednak dać prezydentowi podwyżkę w czasie jednego czy dwóch miesięcy. Najwyraźniej Pan Tadeusz uważa, że po miesiącu zapomnimy o podwyżkach cen. Najbliższa sesja odbędzie się już w ten czwartek, czyli minął już prawie miesiąc. Czy to już czas…? Na razie nie ma takiego punktu w porządku obrad, ale to zawsze można zmienić, nawet w ostatniej chwili.

O jaką podwyżkę chodzi?
Wynagrodzenie prezydenta Krosna składa się z czterech części:
Wynagrodzenie zasadnicze: 6200 zł, dodatek funkcyjny: 2100 zł, dodatek specjalny 2822 zł, oraz dodatek za wieloletnią pracę 1240 zł.
W sumie prezydent otrzymuje 12 362 zł brutto.

Piotr Przytocki – prezydent Krosna

Wynagrodzenie zasadnicze, dodatek funkcyjny i dodatek za wysługę lat są na najwyższym poziomie przewidzianym przez ustawę. Tymczasem dodatek specjalny może wynosić od 20 do 40% wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. W Krośnie wynosi 34%. Jest to jedyny składnik wynagrodzenia prezydenta, który radni mogą w obecnej sytuacji podnieść. Maksymalnie może wynosić 3320 zł, to znaczy, że prezydent mógłby dostać niecałe 500 zł podwyżki.

Jak w Warszawie?
Na KrosnoCity pojawiły się nawet porównania do zarobków prezydent Warszawy, zestawione z liczba ludności obu miast. Tu jednak trzeba zauważyć, ze porównanie nie jest adekwatne. Warszawa ma zupełnie inny ustrój. poszczególne dzielnice są samodzielnymi gminami, mają swoich burmistrzów. Taki „przewodniczący dzielnicy” może otrzymywać wyższe wynagrodzenie niż prezydent Warszawy czy Krosna.

Wysokość wynagrodzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów miast ogranicza Ustawa „o pracownikach samorządowych”. Tworzy ona widełki, w ramach których lokalne rady mogą ustalać wynagrodzenia. Jakoś dziwnie się jednak składa, że przyjmowane wartości zwykle bliskie są ustawowemu maksimum. Również w Krośnie. Można odnieść wrażenie, że jest to zupełnie oderwane od lokalnych warunków takich jak liczba mieszkańców czy średnia zarobków w gminie.

Czy wiedzą?
Może problem w tym, że wyborcy zwyczajnie nie wiedzą jakie zarobki przyznają sobie samorządowcy w imieniu mieszkańców? Zapytaj o to swoich znajomych, może podeślij im linka do tej strony. Ze swojej strony zapewniam regularny komentarz politologa, obserwującego samorządy (głównie krośnieński, ale nie tylko) od jakiś 10 lat.

Zaczekajmy

Odnośnie wynagrodzenia prezydenta uważam, że faktycznie należy zaczekać. ale nie na to, że „ludzie zapomną”, co to to nie. Zaczekajmy przynajmniej do końca I kwartału 2011 roku. Wtedy ma podobno rozstrzygnąć się sprawa dofinansowania rozbudowy tzw. „obwodnicy” Krosna, to znaczy budowy drugiej nitki naszej „średnicówki”. Na razie wszystko finansowane jest ze środków własnych, a dofinansowanie jest „przyobiecane na liście rezerwowej”. Jest to poważny problem Krosna, tym bardziej, że ostatnio w całej Polsce są kłopoty z uzyskaniem dofinansowania na drogi. Jeżeli prezydent zdobędzie to dofinansowanie to jestem obiema rękami za podwyżką, bo to byłby niebywały sukces przy obecnej sytuacji w kraju. A jeżeli to się nie powiedzie? Może przynajmniej ktoś wtedy usłyszy „przepraszam” za wypowiedzi prezydenta w tym tonie:  „Jak państwo doskonale wiecie, a pan radny nie wie, do każdego projektu unijnego potrzebny jest wkład własny. I proszę państwa wydanie 25 mln zł na przebudowę 1,8 km obwodnicy krośnieńskiej plus przebudowa jeszcze skrzyżowania Pużaka-Zręcińska to są pieniądze wydane w określonym celu”.

Krosna nie stać na to, żeby tego celu nie zrealizować.

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • paulsen 20 stycznia 2011 Odpowiedz

    Za co ma niby dostać podwyżkę?? Ludzie nie dostali podwyżki i mogą sobie pomarzyć. A pan Przytocki zarabia jak w Warszawie. Jakby miał honor w dobie kryzysu jak podnosi ludziom opłaty zrzekł by się 2 tysięcy jak burmistrz Głogowa Małopolskiego. Niestety nie zrobi zapewne tego bp emeryt Alibożek podliże się kolejny raz za utrzymanie stołka na pozycji radnego i będzie napinał za podwyżką. Myślę że opozycja PIS oraz PO nie dadzą marnować naszych pieniędzy i nie dadzą Przytockiemu podwyżki bo i tak sporo zarabia jak na tak małe miasteczko jak Krosno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook