Wybrano Przewodniczącego

Wybrany został przewodniczący Rady Miasta Krosna. Co ja o tym myślę?

Nie było niespodzianki. Wczoraj, w tajnym głosowaniu Stanisław Słyś (Klub Samorządowy) wygrał z Wojciechem Kolanką (Klub PiS) 14 do 6. Głosowało 20 radnych, ponieważ mandat zwolniony przez Bronisława Barana nie był jeszcze obsadzony.

Zacznę od PiS. Uważam, że radni tego klubu zrobili błąd wystawiając swoją kandydaturę. To jest zupełnie normalne i zrozumiałe, że przewodniczącym Rady będzie ktoś z największego Klubu, a nie radny opozycji. Wynik głosowania był zatem z góry przesądzony. Zgłoszenie kandydatury Wojciecha Kolanki było właściwie „sztuką dla sztuki”.

Tadeusz Alibożek przedstawił kandydaturę Stanisława Słysia, jako człowieka kompromisu, który sprawdził się na stanowisku przewodniczącego, łagodził spory, szukał porozumienia. Ja chyba przez ostanie lata chodziłem na sesje jakiejś innej Rady niż pan Alibożek, bo mam wręcz przeciwne odczucia. W mojej (zapewne subiektywnej) ocenie pan Stanisław Słyś wręcz zaogniał dyskusję, prowokował niejednokrotnie zbędną wymianę zdań. Co gorsza to własnie on uniemożliwił wyjaśnienie sprawy przeprowadzając głosowanie w czasie sesji w „Puchatku”: relacja z „Puchatka”. Jeżeli „aferę zgubionego pisma” uważa się za powód odsunięcia Kolanki od przewodniczenia Komisji Rewizyjnej, to przez analogię, po tym co stało się w „Puchatku” pan Słyś nie powinien być (przynajmniej moim zdaniem) przewodniczącym Rady. Jako mieszkaniec nie chcę by radni podejmowali uchwały na podstawie nieprawdziwych informacji, ani tym bardziej żeby przewodniczący autorytarnie uniemożliwiał wyjaśnienie sprawy przed głosowaniem.

Nie podlega dyskusji, że przewodniczącym powinna być osoba z Klubu Samorządowego, to wynika z decyzji wyborców. Jednak według mnie najlepszą kandydaturą na Przewodniczącego Rady byłby pan Zbigniew Kubit. W ostatniej kadencji był wiceprzewodniczącym i często zastępował Stanisława Słysia. Sesje prowadził sprawnie, merytorycznie, bez zbędnych docinków, prowokacji czy kłótni. Nie bez znaczenia jest też to, że startował w tym samym okręgu, a uzyskał więcej głosów niż S. Słyś. To byłaby kandydatura chyba najbardziej kompromisowa, służąca budowie współpracy w Radzie.

Inną ciekawą propozycją mogłaby być kandydatura Anny Dubiel, która otrzymała najwięcej głosów w tych wyborach (nie licząc Bronisława Barana, który został wiceprezydentem). Warto tu zauważyć, że w Polsce jest bardzo mało miast czy gmin, w których przewodniczyłaby kobieta. Pani Anna jest osobą kompromisu – „potrafi się dogadać”. Cieszy się też ogromnym zaufaniem swoich wyborców. Przypuszczam, że poradziłaby sobie z tą funkcją na pewno nie gorzej niż przewodniczący Słyś.

Klub Samorządowy wolał jednak wskazać kandydaturę pana Słysia. Trudno. Klub PiS sprzeciwił się temu w specyficzny sposób – wystawiając swojego kandydata, co uważam za pozbawione sensu i wcale tego nie ukrywam. Lepiej już było wrzucić puste kartki.

(na zdjęciu głównym S. Słyś – nowy/stary przewodniczący Rady)

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • grzesiek.krosno 2 grudnia 2010 Odpowiedz

    Moim skromnym zdaniem to dobrze, że PiS wystawił kandydata na przewodniczącego. Osobnym problemem jest osoba, która została wystawiona. Nie przekonuje mnie argument, że to doświadczony radny. To jednak moja subiektywna ocena.

    Tak na marginesie to widziałem na zdjęciu jak radny Czaja chodził z urną na głosy niczym kościelny z tacą.

  • HIPOKRYZJA 2 grudnia 2010 Odpowiedz

    Zastanawia mnie coś innego – czemu klub PO nagle związał się z Samorządnymi? Przecież niektórzy z nich świadomie byli w opozycji do „Słysia i innych”. Skąd ta hipokryzja i co Pan Panie Piotrze o tym sądzi

  • Piotr 2 grudnia 2010 Odpowiedz Author

    Doskonale rozumiem dlaczego radni PO zagłosowali tak, jak prawdopodobnie zagłosowali (głosowanie było tajne, ale na Kolankę oddano tyle głosów ilu jest radnych PiS stąd domniemanie kto na kogo głosował).
    Przyznam, że w takiej sytuacji ja wrzuciłbym pusta kartkę lub …głos na Słysia. Po prostu przewodniczący powinien byc z rządzącego Klubu. Platformie byłoby niezręcznie proponować np. kandydaturę wspomnianego pana Kubita, bo on przecież „zdradził” PO przechodząc do Klubu Samorządowego (zresztą ten zawsze mógł odmówić). Sami Samorządowcy zaproponowali tylko Stanisława Słysia i w zasadzie już w tym momencie zdecydowali kto będzie przewodniczącym.

  • HIPOKRYZJA 3 grudnia 2010 Odpowiedz

    Panie Piotrze chodzi mi również o to czemu nagle PO polaczylo sie z Samorzadnymi. Nie chcemy tutaj podawac konkretnych nazwisk, jednak Pan Panie Piotrze dobrze wie kto z radnych PO mogl byc nieprzychylny wczesniej niektorym z Samorzadnych oraz samemu Prezydentowi. Co Pan na to ?

  • Piotr Dymiński 6 grudnia 2010 Odpowiedz

    To było praktycznie jedno głosowanie, którego wynik i tak był przesądzony. trzeba dać radnym trochę czasu zanim będzie można coś więcej powiedzieć 🙂

  • grzesiek.krosno 6 grudnia 2010 Odpowiedz

    To głosowanie jeszcze o niczym nie świadczy. Czas pokaże ile było prawdy (jeśli chodzi o Platformę) w tym pokazywaniu, że jest się w opozycji do Samorządnego i Słysia.

  • grzesiek.krosno 7 grudnia 2010 Odpowiedz

    Czyżby w najbliższy piątek na sesji Rady miasta były wybory na przewodniczących komisji ?

  • Piotr Dymiński 8 grudnia 2010 Odpowiedz

    Czyżby. Możemy obstawiać 🙂

  • grzesiek.krosno 9 grudnia 2010 Odpowiedz

    Może u bukmacherów są zakłady ? 🙂

  • katia 12 grudnia 2010 Odpowiedz

    „grzesiek.krosno pisze: Czas pokaże ile było prawdy (jeśli chodzi o Platformę) w tym pokazywaniu, że jest się w opozycji do Samorządnego i Słysia.”

    Czy wy PiSomani nie potraficie już z nikim współpracować, co to znaczy co pisze grzesiek, czy to że klub PO ma głosować przeciwko wszystkiemu co podejmie i zgłosi Samorządne?
    Ludzie, opamietajcie sie, nie po to zostaliście wybrani do RM by tam się kłócić o wyższości PiS nad PO. Taką polityke to sobie uprawiajcie w Galerii u Krzanowskiego.

    • STARYWYGA 13 grudnia 2010 Odpowiedz

      Nooo i iwanka POwiedział co wiedział!!!

  • Piotr Dyminski 12 grudnia 2010 Odpowiedz

    Pani Katiu, szkoda, ze Pani nie było na sesji RM w piątek. Zobaczyłaby Pani, ze plotki o kłótniach PO- PiS są mocno przesadzone.
    Za to Klub Samorządowy obsadził swoimi ludźmi całe prezydium. W ciekawy sposób obsadzono też komisję rewizyjną…

    • STARYWYGA 13 grudnia 2010 Odpowiedz

      Panie Piotrze
      katia_iwanka_ryszardo i jeszcze kilka innych nicków tego osobnika plującego na PiS w opiniach na portalu K24 w dziale polityka, to nikt inny tylko osobnik któremu moderator za chamskie wpisy zbanował poprzedni nick – czarnateczka.
      To nie kobieta,a stary zramolały emerytowany milicjant służący w PRLu wiernie jedynie słusznej PZPR

  • katia 12 grudnia 2010 Odpowiedz

    Komu szkoda, miałam patrzeć i słuchać jak PiS Kolankę dla jaj wystawia, a w odwecie Samorzadowe Czaję?
    Czy Pan rozumie o czym piszę, czy gra wariata i nadal Hejnarowi nogę podkłada, dyskredytuje jako Radnego, a ustawia w roli destruktora?
    Panie Hejnar, bądź Pan mężczyzną, a nie kukłą w rękach PiS i Pana Dymińskiego.
    Panie Dymiński, niech się Panu nie wydaje że może Pan kierować RM z tylnego siedzenia, na to jest Pan za cientki… Bolek

  • Piotr 12 grudnia 2010 Odpowiedz Author

    Skąd przekonanie, że Kolankę wystawiono „dla jaj”?
    Skąd wiedza, że wystawienie Czaji to „odwet”?
    Może „katia” to pseudo kogoś z Samorządowego Krosna :)? Moze dlatego pomija Pani kwestię obsadzenia przez „Samorzadowców” całego prezydium?

    Dziękuję jednak za docenienie mojego bloga, mnie by do głowy nie przyszło, że komentarze zamieszczane tutaj mogą służyć do „kierowania RM” 🙂

    Pzdr.

  • katia 12 grudnia 2010 Odpowiedz

    Twórz nowe teorie spiskowe – może katia to Czaja, „Sprawa Hejnara” to jest sprawa całego Miasta, bo przecież jemu nie chodziło o wyższe odszkodowanie lecz o miejsca pracy dla krośnian…
    Kończę tę jałową „dyskusję, bo to retoryka w stylu i na poziomie PiSu, lokalnego.
    Z ręką na sercu – żal mi Pana.
    Aż się włos jeży jak pomyśleć, że Pan chciał rządzić Krosnem razem z Hejnarem, Kolanką i Krzanowskim…

  • Piotr Dyminski 12 grudnia 2010 Odpowiedz

    Uważa Pani, że chodziło, o wyższe odszkodowanie? Proszę zatem przeczytać jeszcze raz uważnie: http://piotrdyminski.pl/2010/12/02/to-jest-sprawa-calego-miasta/

    Szczególnie fragment: ” Taki zarzut byłoby zbyt niedorzeczny. Hejnar dowiedział się o zmianie planu drogi w 2008 roku, a rzekome fałszerstwo z tym związane miało mieć miejsce najpóźniej w 2006. To co to jest? „Proces o czary” w XXI wieku? ”

    Szanowna Pani, po uniewinniającym wyroku twierdzenie, że Hejnar chciał wyłudzać wyższe odszkodowanie jest w zasadzie pomawianiem.

    Teraz można się zastanowić czy to UM popełnił błąd przy zmianie planowanej drogi, a następnie chciał uniknąć wypłaty odszkodowania poprzez rzucanie fałszywych oskarżeń. Ciekawe, że takie praktyki Pani nie bulwersują.

  • katia 13 grudnia 2010 Odpowiedz

    Niech Pan nie stara się być śmieszniejszym niż jest, chyba że Pan musi, choćby tylko dlatego żaby zaistnieć jako „redaktor”.
    I nich mnie Pan nie straszy, a wcześniej niech Pan sobie poczyta o groźbie bezprawnej.
    To przeciez nie kto inny jak Pan w swoim artykule z 2 grudnia pierwszy mówi i sugeruje sprawę odszkodowania, a mnie Pan chce przypisać pomawianie za to, że pana tekst w kupkę zebrałam w retorycznym pytaniu? hahaha.
    Podobnie pan „redaktor” w sprawę odszkodowania o którym sam pisał w artykule jak wyżej wspomniałam, teraz wplata w ten wątek uniewinnienie.
    Miesza pan jak betoniarka – w co w nią wsypać wszystko zamiesza.
    Przecież uniewinnienie nie dotyczyło absolutnie tego wątku, o czy zresztą w innym miejscu sam pan wspomina, lecz z tego co gdzie indziej przeczytałam, dotyczyło nakłonienia kierownika budowy do fałszowania dokumentów i z tego zarzutu Pan Hejnar został uniewinniony.
    Jeśli już mówi pan o pomawianiu, to proponuję przeczytać sobie swoje „artykuły” i wpisy na forach, gdzie aż się roi od insynuacji niczym nie popartych za wyjątkiem nosa „redaktora”.
    Mimo wszystko pozdrawiam i życzę płodności na niwie „redaktorskiej” w pana wydaniu – będzie sie z czego pośmiać.
    Żegnam:)(_x_)

  • Piotr Dyminski 13 grudnia 2010 Odpowiedz

    Szanowna Pani, proszę czytać uważnie to nie będzie się Pani nic mieszać 🙂
    Zarzutu „wyłudzania odszkodowania” nie stawiano Hejnarowi przed sądem. Pojawiał się on wyłącznie w wypowiedziach niektórych osób, które sugerowały, że taki był cel rzekomych „fałszywych wpisów w dzienniku budowy”. Poruszałem to między innymi w rozmowie z prezydentem zanim zapadł wyrok.
    W dokłądnie takim samym kontekście sprawa „wyłudzania” poruszona jest w przywołanym przez Panią artykule z 2 grudnia. Zacytuję:
    „Niektórzy mówią o jakimś „wyłudzaniu wyższego odszkodowania”, ale to zasługuje na miano pomówienia bo nawet nie było poruszane w sądzie. Taki zarzut byłoby zbyt niedorzeczny. Hejnar dowiedział się o zmianie planu drogi w 2008 roku, a rzekome fałszerstwo z tym związane miało mieć miejsce najpóźniej w 2006.” To z tego fragmentu Pani wnosi, że JA sugeruję „sprawę odszkodowania”? Dobry żart.

    Teraz mamy jednak wyrok uniewinniający, który stwierdza, ze fałszerstwa nie było. Zatem nie może być też mowy o wyłudzaniu odszkodowania. Hejnar prowadził inwestycję, na którą miał pozwolenie, wiec gdzie tu „wyłudzanie”?

    Liczę, że jednak i tym razem nie kończy Pani dyskusji 🙂 Jest o wiele ciekawiej i śmieszniej jak ktoś próbuje krytykować mój blog, niż gdybym miał czytać same pochwały 🙂

    Pozdrawiam serdecznie.

  • katia 13 grudnia 2010 Odpowiedz

    KMYF II BEG EOT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook